[...] ze wszystkich ludzkich poczynań najmniej przewidywalna jest wojna. Jedyną zasadą obowiązującą podczas walki jest to, że nie wiadomo co się wydarzy. Należy być gotowym na to, co wydaje się niemożliwe.
- Właśnie się zastanawiałem- przemówił. - Nad czym? - Gdybyś się sklonował, a potem odbył seks sam ze sobą, to popełniłbyś kazirodztwo czy samogwałt? Cały Win. - Jak to dobrze, że nie marnujesz czasu.
(…) wsypał do miski owocowe kółeczka dla dzieci, otręby dla dorosłych i zalał mieszankę chudym mlekiem. Wyjaśnienie dla niewykształconych na brykach studenckich: takie zachowanie – bardzo symboliczne i wzruszające – świadczy, ile z chłopca nadal tkwi w mężczyźnie.
Win kiwnął głową. Uśmiechnął się do swojego odbicia. - Wiesz, o czym myślę? - O czym? - To okropne być brzydkim. - Uhm. Możesz na moment odkleić się od tego lustra? Win westchnął. - To nie będzie łatwe. - Bądź dzielny.
- Raz zadzwoniła, żeby umówić się na spotkanie - powiedział Myron. - Potem dzwoniła trzy razy tego dnia, kiedy ją zastrzelono. Win gwizdnął przeciągle. - To robi wrażenie. Najpierw odkryłeś, że Kenneth jest dupkiem, teraz to. - Tak, czasem sam się siebie boję.
On dokonał wyboru. Jego życie za moje. Musiałam spłacić dług. Musiałam żyć tak, żeby jego wybór okazał się słuszny.
Plugastwa jednak nie da się całkiem wyplenić. Ono jest jak karaluch. Zawsze przetrwa. Zejdzie pod ziemię lub się ukryje.
(...) ogarnęło go przytłaczające uczucie, jakiego czasami doznawał, gdy patrzył na swoich synów - po części czysta radość, po części strach, co może ich spotkać na tym okrutnym świecie, po części życzenia i nadzieje, a to wszystko połączone w jedyną rzecz na tej planecie, która wydaje się całkowicie nieskalana. Owszem, to banał, lecz co z tego. Czystość. Oto, co cię uderza, kiedy zapatrzysz się na swoje dziecko - czystość, której źródłem może być tylko prawdziwa, bezwarunkowa miłość.
- Najlepsi i najodważniejsi wrócili do ojczyzny w trumnach. - Nie, Mayu. Oni tylko zapłacili najwyższą cenę. Przeważnie byli po prostu największymi pechowcami. Oboje to wiemy. Znaleźli się w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie. To była prawda. Najlepsi wojownicy wcale nie mają większych szans na przeżycie. W kwestii ofiar wojna to loteria.
- Wszystkie historie miłosne kończą się tragedią. (...) Albo się odkochujesz, albo jeśli jesteś prawdziwą szczęściarą, żyjesz na tyle długo, żeby zobaczyć, jak twoja pokrewna dusza umiera.
(...) ludzie nie są w stanie sami się kontrolować, gdy w grę wchodzą władza i pieniądze. Taka jest nasza natura. Zniekształcamy prawdę dla własnych zysków.
Jesteśmy odpadami ewolucji. (...) W całej historii ludzkości, co robili najsilniejsi i najbystrzejsi? Toczyli wojny. Zaprzestali tego dopiero w ostatnim stuleciu. Przedtem posyłaliśmy naszych najwybitniejszych na pierwszą linię frontu. Kto więc zostawał w domu i przedłużał gatunek, podczas gdy najlepsi ginęli (...)? Chromi, chorzy, słabi, łajdacy i tchórze, krótko mówiąc, najgorsi z nas. Dlatego jesteśmy genetycznym odpadem (...) - w wyniku setek lat eliminowania wybitnych i pozostawiania kiepskich. (...) jesteśmy śmieciem - rezultatem odwiecznej selekcji negatywnej.
Ludzki mózg to zdumiewający twór. Przedziwny zestaw reakcji elektrochemicznych, dających po prostu niezwykłe rezultaty. Więcej wiemy o prawach rządzących kosmosem niż o procesach zachodzących w mózgu, móżdżku, przysadce, rdzeniu przedłużonym i innych jego częściach. I tak jak w przypadku każdego skomplikowanego środowiska, nigdy nie mamy pewności, jak zareaguje na dany katalizator.