Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Miasto popiołów

Inne książki Cassandry Clare:
Cienie Nocnego Targu Czerwone zwoje magii Kroniki Bane’a Królowa Mroku i Powietrza Ktoś mnie pokocha. 12 wakacyjnych opowiadań Łańcuch z żelaza Łańcuch ze złota Mechaniczna księżniczka Mechaniczny anioł Mechaniczny książę Miasto kości Miasto niebiańskiego ognia Miasto szkła Miasto upadłych aniołów Miasto zagubionych dusz Miedziana rękawica Opowieści z Akademii Nocnych Łowców Pani Noc Próba żelaza
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

- Pozostałych Cichych Braci również zabiłem. Musiałem. Mieli coś, czego potrzebowałem.
- Co? Poczucie przyzwoitości?

- A co z nami? Chcesz mieć chłopaka wampira? - Simon zaśmiał się gorzko. - Wyobrażam sobie wiele romantycznych pikników. Ty pijesz dziewiczą pina coladę, a ja krew dziewicy.

Przyziemni tworzą między sobą rozróżnienia, które wydają się śmieszne Nocnym Łowcom. Opierają je na rasie, religii, narodowości i dziesiątkach drobnych, nieistotnych rzeczy. Przyziemnym wydają się one logiczne, bo choć sami nie widzą ani nie uznają istnienia Świata Cieni, gdzieś tam jednak w ich pamięci jest pogrzebana prastara wiedzą że na ziemi chodzą inne istoty, których celem jest zadawanie krzywd i niszczenie. Ponieważ demoniczne zagrożenie jest niewidoczne dla Przyziemnych, muszą przypisywać je sobie nawzajem. Twarz, wroga nakładają na twarz sąsiada i w ten sposób prowadzą do tragedii ciągnących się przez całe pokolenia.

- Gdzie byłeś przez całą noc? - zapytał Magnus cierpkim tonem. - Z Alekiem?
- Nie mogłem zasnąć, więc poszedłem na spacer - odparł Jace. - Wracając natknąłem się na tego smutasa snującego się po ganku.

To tak nie działa. Uczuć nie można wyłączyć jak światła.

Nienawiść staje się niczym, kiedy stawką jest przetrwanie.

- Słyszałaś, co powiedziała. Uważała, że wyświadcza mi przysługę.
- To nieprawda.
- Prawda. Ile razy muszę ci powtarzać, że ferie nie kłamią. Clary przypomniały się słowa Jace'a wypowiedziane u Magnusa. ''Odkryją, co jest twoim największym pragnieniem, i dadzą ci to...''
- Więc się pomyliła.
- Nie pomyliła się.- Ton Jace'a był gorzki.- Zauważyła, jak na ciebie patrzę, jak ty na mnie, a Simon na ciebie. Zagrała na nas jak na instrumentach.

Dźgnęła go palcem w ramię.
- Skąd to masz?
(...)
- Koszulę? Od Macy'ego. Z zimowej wyprzedaży.

- Każdy z nas ma wybór. Nikt nie ma prawa nam go odbierać. Nawet z miłości.
- Ale właśnie o to chodzi. Kiedy kogoś kochasz nie masz wyboru. - Dobrze pamiętała, jak ścisnęło się jej serce, kiedy zadzwoniła Isabelle i powiedziała, że Jace zniknął. Wypadła z domu bez chwili wahania. - Miłość odbiera ci możliwość wyboru.
- To dużo lepsze niż alternatywa.

Wszystko się zmienia w moim życiu, a świat pozostaje taki sam.

Alec spojrzał na nią i pokręcił głową.
- Jak to robisz, że nie masz na sobie błota? - zapytał.
Jego siostra wzruszyła ramionami.
- Mam czyste serce - odparła filozoficznie.- To odpycha brud.

- Chciałbym cię nienawidzić.-Mówił lekkim tonem, ale na jego ustach błąkał się niepewny półuśmiech, a w oczach czaił się żal.-Chcę cię nienawidzić. Próbuję cię nienawidzić. Byłoby o wiele łatwiej, gdybym cię nienawidził. Czasem myślę, że cię nienawidzę, a potem cię spotykam i...

Drugi boks zajmowała para wilkołaków. Jedli surowe kawałki jagnięciny i kłócili się o to, kto wygrałby pojedynek: Dumbledore z książek o Harrym Potterze czy Magnus Bane.
- Zdecydowanie Dumbledore - powiedział pierwszy. - Zna potężne Mordercze Zaklęcie.
- Ale Dumbledore nie jest prawdziwy - zauważył jego towarzysz.
- Uważasz, że Magnus Bane istnieje naprawdę? - prychnął pierwszy likantrop. - Spotkałeś go kiedyś?

- A więc jest pan ojcem Clary - powiedział. - Bez obrazy, ale rozumiem dlaczego ona pana nienawidzi.
- Dlaczego?
- Bo widać że jest pan psychopatą.

Zatruwamy i niszczymy wszystko, co kochamy.

- Wiesz coś o kukułkach, Jonathanie Morgenstern?
- Kukułki to pasożyty - mówiła dalej.- Składają jaja w gniazdach innych ptaków. Kiedy jajo pęka, świeżo wykluty pisklak wypycha rywali z gniazda. Biedni rodzice zaharowują się na śmierć, żeby wykarmić ogromne kukułcze pisklę, które zabiło ich dzieci i zajęło ich miejsce.
- Ogromne? Czy pani sugeruje, że jestem gruby?
- To była analogia.
- Nie jestem gruby.

- Niektórzy faceci patrzą na ciebie jakby chcieli seksu. Jace patrzy na ciebie jakbyście już uprawiali seks, było świetnie, a teraz jesteście tylko przyjaciółmi...choć ty chcesz czegoś więcej. To doprowadza dziewczyny do szaleństwa. Wiesz o co mi chodzi?
Tak, pomyślała Clary.
- Nie - powiedziała.

(..) człowiek dojrzewa wtedy, gdy spogląda wstecz
i chce zmienić różne rzeczy.

Isabelle siedziała w małej drewnianej altanie i patrzyła na jeziorko. Wyglądała jak księżniczka z bajki, czekająca w zamkniętej wieży, aż ktoś ją uratuje. Co prawda, tradycyjna księżniczka nie zachowywałaby się tak jak Isabelle. Ta, w wysokich butach, z batem i nożami, posiekałaby na kawałki każdego, kto próbowałby zamknąć ją w wieży, zbudowałaby most ze szczątków śmiałka i przeszła po nim beztrosko do wolności, a jej włosy przez cały czas wyglądałyby fantastycznie. To wszystko sprawiało, że trudno było ją polubić, (...)

- Nie mogę uwierzyć, że jednak przyszliście! - wykrzyknęła. - Jak wam się udało przekonać Magnusa, żeby puścił Jace'a?
- Przehandlowaliśmy go na Aleca- odparł Simon.
Isabelle zrobiła zaniepokojoną minę.
- Chyba nie na stałe?
- Nie - uspokoił ją Jace. - Tylko na kilka godzin. Chyba że nie wrócę- dodał w zamyśleniu. - W takim wypadku może zatrzyma Aleca. Potraktuj to jako dzierżawę z opcją wykupu.