Wiedzieć co się nie wydarzy. Mieć nosa do tego co nie istnieje.
Wszyscy ludzie są równi od urodzenia. Po naszych rodzicach dziedziczymy tylko życie zwierzęce [...].
Czasu i przestrzeni doświadczamy w dużej mierze nieświadomie.
Nieważne, gdzie jestem, wszystko jedno, gdzie jestem. Jestem.
Nie ulega wątpliwości - narządy upakowane są w ciele starannie, na długą podróż.
(...) Słyszałem bowiem, że nic tak nie leczy melancholii, jak oglądanie map.
Gdyby można było spojrzeć na świat bez żadnej ochrony, uczciwie i odważnie - pękłyby nam serca.
Mapy przyjmują to ze zrozumieniem: tęsknią do białych plam, to ich szczęśliwe dzieciństwo.