Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Czechów

Zobacz listę Czechów

Czesi wg. profesji

„Umami” jest pierwszą moją w pełni samodzielnie zrobioną płytą, która we wszystkich aspektach redefiniuje mnie na nowo i pokazuje jaka jestem naprawdę. Uważam to za ważny krok w mojej karierze.

Już wyrosłam z buntowniczego rocka i nie czuję teraz takiej muzyki. Brakuje mi w niej nowoczesności i lekkości. Jestem teraz w takim punkcie życia, że postrzegam świat bardzo pozytywnie. Nie mam już w sobie tego wkurzenia, które czułam jako piętnastolatka.

Podkreśliło ono /macierzyństwo/ to wszystko, co było ważne w moim poprzednim życiu i nadało mu inny wymiar.

Nie musiałam nikomu udowadniać, że jestem bardziej dorosła, niż w rzeczywistości byłam. Wręcz przeciwnie. Brakowało mi dziecinnych wygłupów typu dzwonienie na dzwonku i uciekanie z kolegami.

Uważam, że należy tak kierować życiem, by nigdy nie wstydzić się swojej przeszłości. Rozwijać się, a jednak nie zapominać o swojej najczystszej i bezpośredniej dziecięcej wersji, nie zamazywać przeszłości.

Jeden czeski przychodził na moje koncerty, robił mi niekorzystne zdjęcia i oprawiał je naprawdę wstrętnymi nagłówkami. Kiedyś nazwał mnie "wielkim sterowcem, który przeleciał nad ziemią”, grubą świnią, czy podwójnym polskim tirem.

Pracuj w imię czegoś dlatego że jest dobrem, a nie tylko dlatego, że ma szansę odnieść sukces.

Kiedy prawdzie nie daje się całkowitej wolności, wolność nie jest pełna.

Intelektualista znajdujący się po stronie wygranych, zawsze jest trochę podejrzany.

Teatr jest po to, by szukać pytań, a nie dawać instrukcje.

Nadzieja to nie przekonanie, że coś dobrze się ułoży, ale pewność, że coś ma sens, niezależnie od tego, jak się potoczy.

Każdy, kto traktuje siebie zbyt poważnie, ryzykuje, że się ośmieszy; ten, kto potrafi śmiać się z samego siebie, nie ponosi tego ryzyka.

Tragedia współczesnego człowieka nie polega na tym, że coraz mniej wie o sensie własnego życia, ale na tym, że coraz mniej o to dba.

Mamy natomiast wielkie problemy z kulturą polityczną. (...) Mieszkałem w Ameryce przez dwa miesiące. Spotykałem się z różnymi politykami i byłem zdumiony tym, w jakiej przyjaznej atmosferze rywale polityczni rozmawiają ze sobą, jedzą kolację i dyskutują. Bez sarkazmu, bez złośliwości, bez wzajemnych ataków. To mnie strasznie zaskakiwało, bo w Czechach jestem przyzwyczajony do czegoś zupełnie innego.

Zdziwienie nieoczywistością wszystkiego, co tworzy nasz świat, jest zresztą również pierwszym impulsem do postawienia sobie pytania, jaki to wszystko ma sens i po co coś w ogóle istnieje. Tego nie wiemy i nigdy się nie dowiemy.

Wraz z kultem wymiernego zysku, oczywistego postępu i namacalnych korzyści znika jednak respekt dla tajemnicy. A wraz z nim także pokorny szacunek do tego wszystkiego, czego nigdy nie zmierzymy i nie poznamy.

Żyjemy w pierwszej naprawdę globalnej cywilizacji. To znaczy, że cokolwiek się gdzieś zrodzi, może bardzo szybko i łatwo opanować cały świat.

Ktoś nieustająco pozwala na to, aby nasze miasta w niekontrolowany sposób niszczyły krajobraz, przyrodę, tradycyjne ścieżki, aleje, wioski, młyny, kręte strumyki czy potoki, żeby zamiast tego wszystkiego budowano jakąś gigantyczną aglomerację, która sprawia, że życie staje się anonimowe, zrywa sieci naturalnych więzi społecznych i swym internacjonalistycznym uniformizmem atakuje wszelką wyjątkowość, tożsamość czy różnorodność.

Żyjemy (…) w pierwszej cywilizacji ateistycznej, czyli w cywilizacji, która utraciła związek z nieskończonością i wiecznością. Dlatego przeważa w niej zawsze korzyść krótkotrwała nad długotrwałą. Ważne jest, czy jakaś inwestycja zwróci się w ciągu dziesięciu albo piętnastu lat, a mniej ważne, jak wpłynie na życie naszych potomków za lat sto.

Zupełnie nie boję się Rosji. Nie widzę z jej strony żadnego zagrożenia. Zmiany w Rosji będą zmierzać w kierunku stabilizacji i demokracji. Ale droga jaką Rosja ma do przebycia będzie niewspółmiernie dłuższa niż ta jaką przeszły kraje Europy Wschodniej.