Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Amerykanów

Zobacz listę Amerykanów

Amerykanie wg. profesji

Kocham sposób, w jaki kłamiesz.

Kim są przyjaciele?
Przyjaciele to ludzie, których uważasz za przyjaciół.
Ale tak naprawdę są twoimi wrogami z ukrytymi tożsamościami,
I przebraniami po to, by móc ukryć swoje prawdziwe zamiary,
Więc kiedy myślisz, że znacie się już tak dobrze jak bracia,
Oni przychodzą, i kiedy nie patrzysz, podcinają ci gardło.

Radzenie sobie z wbijającymi nóż w plecy, to była jedna z rzeczy której się nauczyłem. Oni są silni tylko wtedy kiedy jesteś odwrócony tyłem.

Nie możemy odzyskać wczoraj, ale możemy wygrać lub przegrać jutro.

Kiedy starasz się zachować twarz, tracisz swój tyłek.

Niczego się nie uczysz, kiedy mówisz.

Droga do pokoju wiedzie przez tysiąc mil, i musi być przebyta krok po kroku.

Bomba atomowa jest z pewnością najbardziej potężną z wszystkich broni, jednak najbardziej potężna i efektywna jest w rękach narodu, który kontroluje niebo.

Jak wszyscy artyści, chcę trochę oszukać śmierć, i zostawić coś dla następnych pokoleń.

W Stanach przez trzydzieści lat jadłem lunch na stojąco i w pośpiechu. We Włoszech to nie do pomyślenia, tam jedzenie jest przyjemnością, którą się celebruje.

Ilekroć oglądam się za jakąś kobietą, pojawia się ten straszny ból karku.

Staram się zachować pokorę wobec tego, jak mało wciąż wiem i jak wiele brakuje mi do bycia prawdziwym chrześcijaninem.

[...] tak jak kiedyś powiedział papież Jan Paweł II Moim zdaniem jeden z najbardziej niezwykłych Bojowników o demokrację na tym kontynencie Nie lękajcie się nie powinniśmy bać się naszych Narodów nawet wyrażają poglądy z którymi nie zgadzają się ich przywódcy.

Rosja jest największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego. Dlaczego Europejczycy całkowicie uzależnili się od niepewnych źródeł energii? Na przykład, jeśli uważacie, że Rosja, supermocarstwo energetyczne, stanowi największe zagrożenie, powinniście zrobić wszystko, co w waszej mocy, aby uzyskać dominującą pozycję gospodarczą i energetyczną, tak jak zrobił to prezydent Trump w Stanach Zjednoczonych. Nasi europejscy przyjaciele zrobili dokładnie odwrotnie.

Choć bardzo kochamy Europę i europejskie narody i kultury, Stany Zjednoczone, jak wiadomo, są w dużej mierze krajem-córką kontynentu europejskiego. Jesteśmy rozczarowani postawą wielu europejskich przywódców politycznych, ponieważ nie wydają się oni szczególnie zainteresowani rozwiązaniem tego konkretnego konfliktu.

Myślę, że Europa nie ma obecnie zbyt dobrego wyobrażenia o sobie, co potwierdzają różne wskaźniki stagnacji gospodarczej i kulturowej. Chcemy, aby Europa odzyskała swoją energię. Chcemy, aby była znacznie bardziej samowystarczalna i niezależna.

Francja i Wielka Brytania mają broń jądrową. Jeśli pozwolą się zdominować przez bardzo destrukcyjne idee moralne, to doprowadzimy do sytuacji, w której broń jądrowa wpadnie w ręce ludzi, którzy mogą wyrządzić bardzo, bardzo poważne szkody Stanom Zjednoczonym.

Mówił również, że jego własny świat Doliny Krzemowej poświęca zbyt mało czasu na przełomy technologiczne, które poprawiają jakość życia – na przykład w biologii, energii i transporcie – a zbyt wiele na takie rozwiązania, jak nowoczesne oprogramowanie i telefony komórkowe. Każdy może dziś tweetować do każdego lub publikować zdjęcia na Facebooku, ale podróż do Europy trwa dłużej, nie ma lekarstwa na pogorszenie funkcji poznawczych czy demencję, a zużycie energii coraz bardziej zanieczyszcza planetę.

Nie napisałem więc tej książki dlatego, że dokonałem czegoś nadzwyczajnego. Napisałem ją dlatego, że osiągnąłem coś zupełnie zwyczajnego, co jednak bardzo rzadko zdarza się dzieciakom, które dorastają w warunkach takich jak ja. Bo ja, wiecie, wychowywałem się w biedzie, w hutniczym miasteczku w Ohio, jednym z wielu w tak zwanym Pasie Rdzy, skąd jak z otwartej rany, od kiedy pamiętam, wyciekały miejsca pracy i nadzieja.

Jeśli tożsamość etniczna stanowi jedną stronę medalu, drugą jest geografia. Kiedy pierwsza fala protestanckich imigrantów z Irlandii przybyła do Nowego Świata w XVIII wieku, silnie wabiły ich Appalachy. [...] I to właśnie w szeroko rozumianych Appalachach przyszłość białej klasy robotniczej jawi się najmniej ciekawie. Od nikłych możliwości awansu społecznego przez biedę po rozwody i narkomanię, moje ojczyste strony to obraz nędzy i rozpaczy.

Trudno się więc dziwić, że pesymistyczna z nas zgraja. Bardziej zaskakuje fakt, że według badań opinii publicznej biała część klasy robotniczej to najbardziej pesymistyczna warstwa w Stanach. Przerastamy pesymizmem emigrantów z krajów latynoskich, spośród których wielu cierpi niewyobrażalną nędzę.