Strona numer 44
Akceptowałam świat, który jest wymyślony przez innych, ale chciałam też otaczać się swoim własnym.
Mogłam być sobą - ale bez zdziwienia,
a to by oznaczało,
że kimś całkiem innym.
Moje żydostwo zwisa mi pomiędzy nogami małą nieobrzezaną glizdą.
Mogę zaświadczyć, że byłem i jestem kapusiem, i dumny z tego jestem.