Nie ma powodu, żeby po mojej śmierci powstał jakiś kult Urbana. Przyznam szczerze: to, co będzie po mojej śmierci, gó*no mnie obchodzi.
Nie ma powodu, żeby po mojej śmierci powstał jakiś kult Urbana. Przyznam szczerze: to, co będzie po mojej śmierci, gó*no mnie obchodzi.
Miałem taki okres w życiu, że zabijałem bez powodu, wystarczyło, że ktoś krzywo na mnie spojrzał.