- Ziemia - rzekł - ma skórę; a skóra ta choruje. Jedna z tych chorób zwie się na przykład człowiekiem.
Ech, niech jej ziemia lekką będzie, ale miałem z nią więcej problemów, niż ze Służbą Bezpieczeństwa!
Wtedy Bóg rzekł: Niechaj się stanie światłość! I stała się światłość.
Niebo i ziemia przeminą, lecz moje słowa na pewno nie przeminą.