Zamykamy się i mościmy w naszej ubańkowionej sferze doświadczeń blokującej nam dostęp do doświadczeń i myśli innych. W dodatku wolimy tak, jest nam z tym dobrze, inni ale inni naprawdę, ci, których zrozumienie, a może samo dostrzeżenie wymagałoby od nas wychynięcia na zewnątrz mało nas obchodzą.