(...) - Więc to ma być obraz powszechnego bezsensu! Zgadzam się całkowicie.
- Zgadza się pan? - spytałem. - Przed chwilą mówił pan coś o Jezusie.
- O jakim Jezusie?
- O Jezusie Chrystusie.
- A - powiedział Castle - o tym. - Wzruszył ramionami. - Człowiek musi coś mówić, żeby nie wyjść z wprawy. Trzeba mieć sprawne narządy głosowe na wypadek, gdyby miało się coś naprawdę ważnego do powiedzenia.