WAGNER
O, ileż już rozkoszniej — tak karta po karcie czytać księgi — w maksymach znachodzić oparcie; zwłaszcza w zimowe noce, gdy kominek grzeje, jak słodko w ludzkiej myśli wczytywać się dzieje; a jeśli się nadarzy pergamin nieznany do rąk dostać — ach! wtedy duch szczęściem pijany.