Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Ślub to szczyt głupoty. Ja już trzy razy brałem ślub, ale robiłem to bardzo dyskretnie i wstydliwie. I zawsze żeniłem się z konieczności mieszkaniowej.

Jerzy Urban: Ślub to szczyt głupoty. Ja już trzy razy brałem ślub,...
Udostępnij obrazek cytatu, kopiując kod HTML:

<a href="https://cytatybaza.pl/cytat/slub-to-szczyt-glupoty-ja-juz-trzy-razy-bralem-slub-ale-robilem-to-bardzo.html"><img src="https://cytatybaza.pl/cytat/obrazek/slub-to-szczyt-glupoty-ja-juz-trzy-razy-bralem-slub-ale-robilem-to-bardzo.webp" alt="cytat" width="600" style="max-width:100%;max-height:320px;"></a>

Nieco podobne cytaty

Wtedy sądziłem, że upadek tego rządu doprowadzi do destabilizacji w Polsce. Dzisiaj już bym go nie bronił. Dlaczego? Bo Olszewski okazał się później człowiekiem marnym moralnie, popierał kłamstwo, jak na przykład rozpowszechniane w „Naszym Dzienniku” nieprawdziwe informacje, że ja brałem udział w tajnej naradzie mającej na celu obalenie jego rządu. I Olszewski nie sprostował tego kłamstwa. Nigdy mi nie podziękował za obronę i nadal milczy.

Już wkrótce ślub Oli [Kwaśniewskiej], wątroba na samą myśl boli.

Nie zrobiłem konferencji prasowej aby ogłosić zakończenie kariery, ale tak, nie zamierzam już więcej grać. Mówiłem sobie przez ostatnich kilka lat aby tego nie ogłaszać w razie gdyby nadarzyła się jakaś wspaniała rola, jednak naprawdę nie chcę tego dłużej robić.... Brakuje mi aktorstwa bo robiłem to przez ostatnie 50 lat i kochałem to. Jednak biznes [filmowy] jest dla mnie bardzo stresujący. Kompromisy jakie muszę zawierać grając w filmach doprowadziły mnie do punktu gdzie poczułem, że nie chcę tego więcej robić.

Źródło: imdb.com Ang.: "I haven't held a press conference to announce retirement, but yes, I'm not going to act any longer. I've been told not to say that over the last few years, in case some real wonderful part comes up, but I really don't want to do it any longer ... I miss the actual acting part of it, as it's what I did for almost fifty years, and I really loved that. But the business for me is very stressful. The compromises that you have to make in films are just part of the beast, and it had gotten to a point where I just didn't feel like I wanted to do it anymore."
o sobie wspominające życiowe, o życiu o aktorstwie
strona cytatu

Kiedy widziałem jakąś górę wydawała mi się ona wyzwaniem... Zdarzało się, że cała grupa czekała na mnie przez dwie godziny, bo ja wspinałem się na szczyt. Nie ganiono mnie (...). Kiedy jezuici zauważali u swoich uczniów ducha ryzyka, poświęcenie, gotowość do wysiłku – zachęcali ich, nie chcieli mieć uczniów mięczaków.

(...) przed wypadkiem byłem w trochę lepszej formie, ale po wypadku byłem w dużo gorszej formie, przez ostatnie 19 miesięcy, były to długie miesiące, no i na szczęście (...) wreszcie można zasiąść za kierownicą, wrócić do tego co robiłem przez długie lata

Wcześniej już organizowałem koncerty dla idei.... żeby było coś! I h*ja z tego miałem. Robiłem je w dawnym Mefisto ale niewiele ludzi przychodziło na te imprezki. Teraz gdy pomyślałem, pie*dole nie robię dla idei! Zrobię dla hajsu o dziwo na pierwszym koncercie mieliśmy fajną frekwencje a następna impreza zapowiada się jeszcze lepiej sądząc po przedsprzedaży. Więc morał jest jeden. Trzeba robić dla hajsu!

Uważam wręcz, że w telewizji jest za dużo głupoty, toteż oglądam ją góra raz w miesiącu i to tylko wtedy, kiedy jestem w jakimś hotelu i zapomnę książki.

To jest jedna z moich najważniejszych płyt. [...] Ta płyta była po prostu bardzo dobra, była dobrze zrealizowana. Ta płyta posiadała teksty, które pisałem przez jakiś okres swojego życia, bardzo szczere teksty. Przełomowa na tamte czasy płyta, odkrywcza, nie było drugiej takiej. Była nietuzinkowa i dalej to samo o niej sądzę. Bardzo ważna płyta dla mnie osobiście, ale myślę że też to jest bardzo ważna płyta dla całego hip-hopu w Polsce, bo ona bardzo wiele zmieniła. Mogła co prawda zmienić więcej, ale branża szczególnie "mejdżersy" nie była gotowa na tak dużą zmianę, oni byli sami w szoku w ogóle, że do czegoś takiego doszło, bo w ich światopoglądzie, nie mieściło się, że chłopak grający muzykę której nikt nie słucha, sprzedał nagle takie ilości, jednocześnie będąc bardzo niemiłą osobą dla wytwórni która go wydaje, bo ja kontrakt miałem dość niezależny, a jednocześnie byłem mało rozmowny. Tak naprawdę robiłem wtedy to co chciałem.

Łatwiej byłoby spłacić nasz narodowy dług niż zneutralizować dalekosiężne skutki naszej narodowej głupoty.

Stanisław Dygat, z którym byłem serdecznie zaprzyjaźniony, radził mi, że cenzora trzeba sobie wychować. I ja tak robiłem. Bywało, że szli na rękę. To byli na ogół nieszczęśliwi ludzie. Poza paroma gorliwcami, nikt tego nie robił z zamiłowania. Kiedy dobrze wymyto im mózg, szli do pracy w telewizji lub w prasie.