Strona numer 6
Każdy orze, jako może.
Karabin - najwierniejszy przyjaciel żołnierza.
Kara i na chromym koniu winnego dogoni.
Jeśli wychowujecie mężczyznę - wychowujecie człowieka. Jeśli wychowujecie kobietę - wychowujecie rodzinę.
Jest przypowieść: lepiej się dostać zbójcy aniźli głupiemu medykowi.
Jechał do Wilna, bo była potrzeba pilna, a dla rymu zajechał do Rzymu.
Jaki hetman, taki żołnierz.
Jak to pospolicie o nich powiadają, muzycy pychą diabłu się równają.
Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.
Jak się ożeni, to się odmieni.
Jak nie potrafisz, nie pchaj się na afisz.
Jak Lach, tak Rusin po szkodzie mądrzeje, niechże się jeden z drugiego nie śmieje.
Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.
Jak Bóg ma dać zdrowie, to pomoże i łajno krowie, a jak śmierć, nie pomoże i złota ćwierć.
Interes jak niemowlę: nie pójdzie, gdy go za rączkę nie poprowadzisz.
Indyk myślał o niedzieli, a w sobotę łeb mu ścięli.
Im trudniejsze dzieło, tym większa sława.
Im kto wyżej w łaźni siedzi, tym bardziej się poci.
Idź złoto do złota, my, Polacy, bardziej w żelazie się kochamy.
I nieprzyjacielowi lepiej zawżdy w czas z daleka się bronić, niż go blisko do brony przypuścić.