Strona numer 5
Krawiec tak kraje, jak mu sukna staje.
Krakowskim targiem na połowicy przestanie.
Kradnij, rozbijaj, ale Kraków mijaj.
Koń turek, chłop Mazurek, czapka magierka, szabla węgierka.
Komu w drogę, temu czas.
Komedia za trzy grosze.
Kogo się nieszczęście imię, ten sobie nos ucierając, palec wywinie.
Kogo przypadek nie wywyższy, tego nieszczęście nie poniży.
Kochanie gorzej jak więzienie: z więzienia wyzwolą, z kochania nie zdolą.
Kochajmy się jak bracia, liczmy się jak żydzi.
Kobieta powinna mieć: cnotę w sercu, skromność na czole, łagodność w ustach, a robotę w ręku.
Kobieta płacze przed, a mężczyzna po ślubie.
Kierowca jest zawsze jedną nogą w trumnie, a drugą w kryminale.
Kiedy wejdziesz między wrony, musisz krakać tak jak one.
Kiedy trwoga, to do Boga.
Kiedy się wojna poczyna, to się piekło otwiera.
Kiedy się sieć zapuszcza, nie trzeba czynić hałasu.
Kiedy głowa siwieje, to serce szaleje.
Każe nasz ksiądz z ambony, przyznać mu, że ładnie, ale cóż po tym, kiedy nie żyje przykładnie.
Każdy wysiłek po sałacie wyrywa lekarzom po dukacie.