Naszym celem jest być w sercu Europy, a nie w jej narożniku.
Jaka wizyta, taki zamach, bo z 30 metrów nie trafić w samochód to trzeba ślepego snajpera.
Dla mnie jest ważniejsze pytanie, dlaczego w ogóle jechał taki bizantyjski orszak do tego Smoleńska.
Cios dla ducha Polski, w jednej chwili zniknęły wszystkie nadzieje.
Najważniejszą rzeczą w życiu jest świadomość spełnienia obowiązku.