Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Zdaje się, że doskonale sobie radzisz beze mnie. Widzę, że już poznałeś naszą zmiennokształtną, tajemniczą kobietę, James - powiedział Will zerkając na Tessę. - Często pojawiasz się w sypialni dżentelmena w środku nocy? Gdybym wiedział, walczyłbym zażarciej, by Charlotte pozwoliła ci zostać.

Miała dość odmawiania Jace'owi. Tego, że nie pozwalała sobie czuć tego, co chciało czuć jej serce. Niezależnie od ceny.
Pochylił się, musnął ustami jej policzek...i nawet ten lekki dotyk sprawił, że przeszedł ją dreszcz.
- Jeśli chcesz mnie powstrzymać, zrób to teraz - wyszeptał Jace.
Kiedy milczała, przesunął wargami po jej skroni.
- Albo teraz. - Pocałował ją w policzek. - Albo teraz. - Jego usta znalazły się na jej ustach. - Albo...Clary przyciągnęła go do siebie, tak że reszta jego słów zginęła w jej ustach.

- Kiedy stałaś się taka ostrożna?-zapytał
- Nie jestem ostrożna-powiedziała, kiedy dotknął ustami jej skroni. Jego ciepły oddech poruszył kosmykami przy uchu - Po prostu nie jestem tobą.
Poczuła, że Jace się śmieje. Przesuną dłonie w dół jej boków, objął ją w pasie.
- Zdecydowanie nie. Jesteś dużo ładniejsza.
- Chyba musisz mnie kochać- stwierdziła. Zaparło jej dech kiedy powędrował wargami wzdłuż jej szczęki.-Nigdy nie sądziłam, że kiedyś przyznasz, że ktoś jest ładniejszy od ciebie.

Może nie ma takiej dużej różnicy między stroną światła i stroną ciemności, jak przypuszczasz. Ostatecznie, gdyby nie ciemność, światło nie miałoby czego rozjaśniać.

Zawsze wraca się do tego, co się zna.

(...)
- Sami potrafimy stawić czoło niebezpieczeństwu - oświadczyła Tessa.
Magnus otwarcie zmierzył wzrokiem jej dekolt.
- Widzę. Jesteś uzbrojona po zęby, że tak się wyrażę (...)

Dobre rzeczy przytrafiają się tym, którzy potrafią czekać.

Wszyscy składamy się z tego co pamiętamy. Przechowujemy w sobie nadzieje i lęki tych którzy nas kochają. Póki jest miłość i pamięć, nie ma prawdziwej straty".

Will uśmiechnął się, niczym Lucyfer tuż przed upadkiem z nieba.

- Nigdy nie uchylałeś się od obowiązków - ciągnął Jem. - I wiem, że zrobiłbyś wszystko, by uratować Tessę w owym magazynie. Ale przyszło mi do głowy, że walczyłeś z taką determinacją, bo może wiedziałeś, ile ona dla mnie znaczy.
- Odchylił głowę do tyłu i spojrzał na niego z radosnym uśmiechem. - Dobrze się domyślałem, czy jestem tępym idiotą?
- Jesteś idiotą - stwierdził Will i przełknął ślinę. Gardło miał suche. - Ale...masz rację. Wiem, ile ona dla ciebie znaczy".

Każdy robi to, co musi, żeby przetrwać.

- Czyni mnie szczęśliwą - odparła Clary.
- Ale nie może kontrolować wszystkiego, co się dzieje na świecie, mamo. To coś innego.
Przebierała w słowach. Jak mogła wyjaśnić, że to nie Jace ją unieszczęśliwiał, ale to, co się z nim dzieje, bez ujawniania, co to jest?

Niespodziewane wydarzenia wymagają użycia niespodziewanych środków

I teraz patrzę na ciebie, a ty pytasz, czy nadal mnie obchodzisz, jakbym mógł przestać cię kochać. Jakbym mógł zrezygnować z tego, co czyni mnie silniejszym niż kiedykolwiek.

Czy powody mają znaczenie skoro i tak już nic nie można zmienić?

Marzyłam czasem o chłopcu z zielonymi oczami, który nie został nigdy zatruty demoniczną krwią, o chłopcu, który umiałby się śmiać i kochać, i być człowiekiem. Nad tym chłopcem właśnie szlochałam. Ale on nigdy nie istniał.

Oczy Królowej lśniły. "Powiedziałaś mi, że nie chcesz mieć ze mną nic wspólnego, ponieważ nie było niczego co bym mogła ci dać. Powiedziałaś, że nie ma niczego na świecie, czegoś byś chciała. Kiedy wyobrażasz sobie swoje życie bez niego, nadal sądzisz tak samo?” - ”Dlaczego robisz to dla mnie?” – Clary chciała wrzasnąć, ale nie powiedziała niczego, ponieważ Królowa Jasnego Dworu spojrzała na nią, uśmiechając się i mówiąc: "Wytrzyj swoje łzy, gdyż on wraca. Nie zrobisz nic dobrego dla niego, gdy zobaczy jak płaczesz"

- (...) i martwię się, że jeśli nabierzesz zwyczaju obściskiwania się ze swoimi instruktorami, z nim również będziesz to robić.
- Nie bądź seksistą. Mogą zatrudnić instruktorkę.
- W takim razie masz moje pozwolenie, żeby się z nią obściskiwać, o ile będę mógł na was popatrzeć.

- Gdzie byłeś przez całą noc? - zapytał Magnus cierpkim tonem. - Z Alekiem?
- Nie mogłem zasnąć, więc poszedłem na spacer - odparł Jace. - Wracając natknąłem się na tego smutasa snującego się po ganku.

- Nie było tak źle, choć to już nie jest zakazany owoc, nie uważasz?
- Bywało gorzej - odparła z drżącym śmiechem Clary.
- Wiesz - musnął wargami jej usta - jeśli o to się martwiłaś, możesz mi zabraniać różnych rzeczy.
- Jakich?
Clary pocuła jego uśmiech na ustach.
- Na przykład takich.