- Nigdy nie uchylałeś się od obowiązków - ciągnął Jem. - I wiem, że zrobiłbyś wszystko, by uratować Tessę w owym magazynie. Ale przyszło mi do głowy, że walczyłeś z taką determinacją, bo może wiedziałeś, ile ona dla mnie znaczy.
- Odchylił głowę do tyłu i spojrzał na niego z radosnym uśmiechem. - Dobrze się domyślałem, czy jestem tępym idiotą?
- Jesteś idiotą - stwierdził Will i przełknął ślinę. Gardło miał suche. - Ale...masz rację. Wiem, ile ona dla ciebie znaczy".
