Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Pragniemy tego, czego nie możemy mieć, ale kochamy tych, którzy okazują nam serce.

Kiedy nikt w twoim otoczeniu nie mówi prawdy, uczysz się sięgać wzrokiem głębiej niż powierzchnia rzeczywistości.

Nie można zapomnieć rzeczy, które robiło się w przeszłości, bo inaczej nie wyciągnie się z nich żadnej nauki.

- Basia coquum - powiedział Simon - lub jakiekolwiek inne mają motto.
- "Descensus Averno facilis est.'' czyli "Łatwe jest zejście do piekła'' - odezwał się Alec.
- Ty właśnie powiedziałeś "pocałuj kucharza''.
- Cholera. - powiedział Simon. - Wiedziałem, że Jace się ze mnie naśmiewał

Jedyne, czego pragnął, to nie bać się, więc bał się przez cały czas.

- Ojcze mój.. - zaintonował, a Clary usłyszała, jak Alec głośno nabiera powietrza. - Ojcze mój, któryś jest w piekle, niech się nie święci imię twoje. Przyjdź królestwo twoje, bądź wola twoja, jako w piekle, tak i w Edomie. Nie odpuszczaj mi grzechów, bo w tym ogniu ogni nie będzie miłosierdzia, ni współczucia, ni odkupienia. Ojcze mój, który toczysz wojnę na wyżynach i nizinach, przybądź do mnie teraz. Wzywam cię jako twój syn i biorę na siebie odpowiedzialność za to wezwanie.
Magnus otworzył oczy. Twarz miał bez wyrazu. Pięć innych twarzy było wyraźnie wstrząśniętych.
- Na Anioła... - zaczął Alec.
- Nie - odezwał się obcy głos. - Zdecydowanie nie na waszego Anioła.

- Molestujesz wampira, który jest za słaby, żeby walczyć, Iz? Jestem pewien, że to narusza co najmniej jedno z Porozumień.

Książka, która nie została jeszcze przeczytana zawsze jest bardziej intrygująca od tej, która została wyuczona na pamięć.

Jesteśmy ze sobą związani! Oddycham, kiedy ty oddychasz, krwawię, kiedy ty krwawisz. Jestem twój, a ty moja, zawsze byłaś moja, a ja zawsze będę należał do ciebie!

- Nie mogę cię zostawić, żebyś sam stanął w obliczu śmierci. - wyszeptał Will.
- Nie jestem sam. Gdziekolwiek się znajdujemy, stanowimy jedność.
- Jeśli istnieje życie po życiu, spotkamy się w nim, Jamesie Carstairs.
- Będą inne życia. Świat to koło. Kiedy upadamy albo się podnosimy, robimy to razem,
- Zatem, skoro mówisz, że będzie inne życie, módlmy się obaj, żebym nie narobił w nim takiego bałaganu jak w tym.

Śmierć jest matką piękna.

- A co ja mam robić, kiedy was nie będzie? - zapytała z rozdrażnieniem Jessamine[...].
Jem obejrzał się przez ramię.
- Zawsze możesz obudzić Henry'ego. Zdaje się, że znowu je papier przez sen, a wiesz, Charlotte tego nie znosi.

- Nie musiałeś skakać za mną.
- Owszem, musiałem. Jesteś zbyt niedoświadczona, żeby beze mnie poradzić sobie w niebezpiecznej sytuacji.
- To słodkie. Może ci wybaczę.
- Wybaczysz mi? Co?
- To, że kazałeś mi się zamknąć.

- Och, gdybyśmy potrafili zakończyć miłość siłą woli, życie byłoby całkiem inne! - Tessa się roześmiała. - Łatwiej jest zabić czyjeś uczucie do siebie niż zabić własne. Przekonać drugą osobę, że jej się nie kocha albo że jest się kimś niewartym szacunku. Najlepiej jedno i drugie. - Oczy miała duże, szare i młodzieńcze. Trudno było uwierzyć, że ma więcej niż osiemnaście lat. - Odmienić własne serce to niemal niemożliwe.

Bawią mnie wasze deklaracje miłości, zwłaszcza nieodwzajemnionej.

Fikcja jest prawdą, nawet jeśli nie jest faktem. Jeśli będziesz wierzył tylko w fakty i odrzucisz opowieści, twój umysł przetrwa, lecz serce umrze.

- Nie dbam o to. - przerwała mu Clary. - On by dla mnie to zrobił. Powiedz mi, że nie.
Jeśli bym zaginęła...
- Spaliłby cały świat, jeśli mógłby dzięki temu wyciągnąć cię z jego popiołów.

- Nie bądź sarkastyczny. To ja tu mam być sarkastyczna i kąśliwa. Twoją rolą jest udzielenie mi informacji pod groźbą użycia siły.

- Wyglądasz na szczęśliwą.
- Przeniósł wzrok na Jace'a.
- I dobrze dla ciebie, że tak jest. Jace uniósł brew.
- Czy teraz usłyszę kwestię, że mnie zabijesz, jeśli ją skrzywdzę?
- Nie. Jeśli skrzywdzisz Clary, ona sama cię zbije. Dowolną bronią.

Jace przerwał pocałunek. Zanim Clary zdążyła cokolwiek powiedzieć, z pobliskiego wzgórza dobiegł do nich chór sarkastycznych aplauzów. Simon, Isabelle i Alec machali do nich.
- Może dołączymy do naszych irytujących i wścibskich przyjaciół? - spytał Jace.