Jace przerwał pocałunek. Zanim Clary zdążyła cokolwiek powiedzieć, z pobliskiego wzgórza dobiegł do nich chór sarkastycznych aplauzów. Simon, Isabelle i Alec machali do nich.
- Może dołączymy do naszych irytujących i wścibskich przyjaciół? - spytał Jace.
