Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich dziennikarzy

Zobacz listę dziennikarzy

Zobacz listę polskich dziennikarzy

Dziennikarze wg. narodowości

Wystarczy wyciągnąć rękę, aby objąć dziewczynę, ale wystarczy także przejść kilka kroków, aby pochylić się nad trumną, a między tym co jest najpiękniejszym życiem, a tym, co jest najokrutniejszą śmiercią – jesteśmy my.

A nasza klasa polityczna? To przeważnie kulinarni jaskiniowcy. Większość jest w siódmym niebie mając śledzia po japońsku i pół litra. Spójrzcie na nasze prawo, zwłaszcza stanowione ostatnio – syndrom śledzia i pół litra przebija.

Kaca można zminimalizować, ale nie zniszczyć i bardzo dobrze, bo jest to kara za to, co się wyrabiało dnia poprzedniego. Ostrzeżenie dla organizmu. Gdyby nie było kaca, masowo umierano by na marskość wątroby w wieku lat czterdziestu.

Do dziczyzny pasują mi opery Richarda Wagnera, a do makaronów – piosenki Adriano Celentano albo uwertury Giuseppe Verdiego. Mówiąc poważnie, to inspiruje mnie przede wszystkim sezonowość. Nie jem ani truskawek w lutym, ani peruwiańskich szparagów w marcu.

Pomidory kisi się w lecie, gdy zbierane prosto z krzaka mają smak. W środku jest dużo kopru, mają lekko kwaskowy smak, skóra od razu odchodzi, zostaje naraz taka esencja, która eksploduje w ustach, bardzo intensywny smak pomidorowo-koprowy - używa się tych grubych łodyg, które dodaje się też do kiszenia ogórków. Bardzo lubię.

Ekologiczne jedzenie jest ciągle za drogie, bo jest przeznaczone dla hipsterki, ale jak przekroczy masę krytyczną to będzie inaczej. Byłem w takim miejscu pod Wiedniem, gdzie ludzie odziedziczyli ziemię i zaczęli uprawiać pole bez pestycydów i herbicydów.

Sądzę, że ludzie kupują wieprzowinę nie tylko dlatego, że jest ona tania, im się też wydaje, że to jest tradycyjne polskie jedzenie, bo schabowe robiła mama i babcia, ale nie wiedzą, że już prababcia nie robiła, gdyż to jest PRL-owska potrawa.

Warszawa ma kuchnie z całego świata, tylko Berlin i Londyn mogą pod tym względem konkurować.

Charakterystyczna i osobna jest kuchnia Podhala. Nie szukałbym jej w Zakopanem, ono jest ofiarą własnego sukcesu turystycznego nie tylko w sferze wizualnej. Trzeba nieco zboczyć z najbardziej utartych szlaków i pojechać choćby do Ochotnicy. Tam nadal jada się brukiew, moskole, gęsinę i inne rzeczy, które płyną z tej ziemi.

Do założenia Instagrama, podobnie jak parę lat temu Facebooka, namówiły mnie moje dzieci. Dla nich ktoś, kto nie ma Facebooka czy Instagrama jest człowiekiem ułomnym, a ja nie chciałem nim być. Czasem, a nawet często, warto słuchać dzieci.

Kuchnia nie jest zabawą dla nacjonalistów. Zawsze była systemem naczyń połączonych i powinniśmy raczej odróżniać ją od siebie regionami niż granicami państw.

To, że dany region akurat w tym momencie dziejowym przynależy do jakiegoś państwa, nie przekreśla wiekowego formowania własnej, odrębnej kultury kulinarnej. Kuchnia narodowa to jest pomysł XX-wieczny. Może to niektórych zdziwić, ale po raz pierwszy terminu kuchnia włoska użył Benito Mussolini. Wtedy taka uniformizacja była związana z dążeniem autorytarnych reżimów do tego, żeby coś było narodowe, a tym samym lepsze od innych.

Rozpowszechnienie się węgierskiej kuchni opartej na papryce było wynikiem blokady kontynentalnej z czasów wojen napoleońskich, gdy Francuzi zarządzili embargo na towary z angielskich kolonii, które nie mogły przypływać do Europy. "Ofiarą" tej polityki padł m.in. pieprz.

W kuchni jak w soczewce skupia się historia dziejów danego regionu – migracji, polityki, powstawania i upadania monarchii.

Mieszkam i w Krakowie, i w Dalmacji. Mój dom to dziś przestrzeń rozpięta pomiędzy Krakowem a Adriatykiem.

Ale jedno mnie wkurzało zawsze. Mianowicie we wszystkich prawie programach czy widowiskach dziecięcych gdzie jest jakiś prowadzący, to było zdziecinnienie głównie prowadzącego. [...] To jest beznadziejne, bo dzieci są bardzo poważne. Dzieci nienawidzą takiego łaszenia się. Ja sobie pomyślałem: będę do tych dzieciaków mówił normalnie, jak do partnerów. I to zagrało.

Ani na chwilę nie można tracić czujności i gdy tylko ta pogoda ducha próbuje nas opuścić, trzeba ją capnąć i przytrzymać.

Wygląda na to, że powinienem się wytłumaczyć z mojej przydługiej nieobecności na FB. [...] Dotąd nie nazwałem żadnego z moich rozmówców „kretynem”, jak profesor Terlecki. [...] Nie wpadłem na to, jak doradca Andrzeja Dudy Deszkiewicz, że uczestniczki Powstania Warszawskiego to „zdemenciałe archeocelebrytki”. Jako cienias i miękiszon pozostający daleko w tyle jeśli chodzi o osiągnięcia w dziedzinie chamstwa, postanowiłem dokładniej przeanalizować swoją postawę. Apeluję więc do Państwa o przysyłanie mi innych wzorów zachowań, do których powinienem dorosnąć.

Nachalną i grubo ciosaną propagandą TVP pozostawiła daleko w tyle wszystkie komunistyczne festiwale kołobrzeskie razem wzięte. Na szczególną uwagę zasługuje tu Edyta Górniak, która zagubiona w swoim tajemniczym kosmosie ciągle nie rozumie, o czym śpiewa i w jakiej sprawie.

Zniknęła gdzieś tajemnica, oczekiwania, pytania i emocje. Nieosiągalne, podane na rozgrzanej patelni, stało się prozą.