Do dziczyzny pasują mi opery Richarda Wagnera, a do makaronów – piosenki Adriano Celentano albo uwertury Giuseppe Verdiego. Mówiąc poważnie, to inspiruje mnie przede wszystkim sezonowość. Nie jem ani truskawek w lutym, ani peruwiańskich szparagów w marcu.
Lubię wolność ruchu jaką daje mi mój telefon, to zdecydowanie zmieniło moje życie.
Nie można udawać swojej osobowości, pasji, lub celu.