Lepszy już wstyd niż morderstwo.
Gdy człowiek pnie się powoli [po drabinie], sukces ma lepszy smak. Taka mozolna wspinaczka ma i tę zaletę, że gdy się człowiek w środku drogi zadyszy, łatwiej przystanąć i nie spaść, niż wbiegając na górę po trzy stopnie.
Współczesny ancien regime jest raczej tylko komediantem porządku światowego, którego prawdziwi bohaterowie są martwi.(...) Aktualny nacisk musi stać się silniejszy poprzez dodanie świadomości nacisku, wstyd musi być większy poprzez jego upublicznienie.
Wstyd mi. Prezydent stoi, kardynał stoi – a ja siedzę.
Chciałbym aby ludzie kochali się nawzajem tak jak kochają mnie. Wtedy świat byłby lepszy.
Każde bezkarne morderstwo uszczupla w jakiś sposób poczucie bezpieczeństwa każdego człowieka.
Przez długą część młodego życia było we mnie bardzo dużo gniewu i agresji, których nie byłam w stanie powściągnąć. Oczywiście teraz tego już nie ma, ale wciąż mam w sobie odwagę i siłę na przełamywanie lęków, bo przede wszystkim osłabia nas lęk i wstyd.
Polska ma coraz lepszy wizerunek na świecie. Zachód się przekonał, że to nowoczesne państwo z silną gospodarką oraz sensowną polityką wobec Niemiec i Rosji.
Muzyka nie niszczy jak miłość i narkotyki (śmiech). Człowiek, który gra, przenosi się do innego świata, i to jest zawsze lepszy świat. Niekoniecznie trzeba grać na scenie. Kiedy uczymy się budowy anatomicznej człowieka, niekoniecznie musimy potem zostać lekarzami.
Nie miałam normalnego dzieciństwa niewiele było w nim zabawy, śmiechu, radosnych chwil. Może dlatego umiałam docenić każdy, choć trochę lepszy okres.
Na Polskę patrzę z optymizmem. Widzę, jaki wysiłek włożyliście, by zbudować gospodarkę rynkową. Nadal się rozwijacie. Stara Europa pracuje gorzej – mniej wydajnie. Dlatego sądzę, że gospodarki Europy Środkowej dogonią Zachód już za 10–15 lat.