Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Niemców

Zobacz listę Niemców

Niemcy wg. profesji

Sta​li​śmy obo​je przed mo​imi drzwia​mi. – pa​nie wybaczą – po​wie​dzia​łem – ale mu​szę pójść na chwilę do to​a​le​ty.
usia​dłem na musz​li i po​wo​li wal​ną​łem wspa​nia​łą, piw​no-wód​ko​wo-win​no-whi​ska​czową kupę.

Ludzie zawsze chcą być gdzie indziej niż są. Dlatego tak im źle na świecie.

pociągnij za sznurek,
a poruszy się kukiełka

każdy facet musi zdać sobie sprawę
że to wszystko może zniknąć w
jednej chwili:
kot, kobieta, praca,
przednia opona,
łóżko, ściany, pokój;
wszystkie rzeczy
najpotrzebniejsze do życia,
łącznie z miłością,
spoczywają na fundamentach z piasku -
i pojedyncze zdarzenie,
nieważne jak od ciebie odległe:
śmierć chłopca w Hongkongu
albo śnieżyca w Omaha
może przynieść ci zgubę.
cała twoja porcelana rozbije się o
kuchenną podłogę, wejdzie twoja dziewczyna
a ty będziesz stał pijany
w samym środku tego wszystkiego i kiedy zapyta:
mój boże, co tu się stało?
odpowiesz: nie wiem,
naprawdę nie wiem.

czynsz też jest za duży

w solniczce mieszkają bestie
w czajniczku do herbaty jest lotnisko
rękę mojej matki znalazłem w szufladzie na reklamówki
spod łyżek słychać
pisk torturowanych żyjątek

w szafie stoi zamordowany facet
w nowym zielonym krawacie
pod podłogą
słyszę duszącego się anioła z rozszerzającymi się nozdrzami

ciężko tu żyć.
bardzo ciężko tu żyć.

w nocy cienie zamieniają się w nienarodzonych.
pod łóżkiem
pająki zabijają białe ideały.

noce są straszne
noce są okrutne
upijam się, aby zasnąć
muszę upijać się aby zasnąć.

rano
przy śniadaniu
widzę jak po ulicy toczą umarłych
(nigdy nie czytałem o tym w gazecie).

i wszędzie są orły
siedzą na dachu, na trawniku, w moim samochodzie.
orły nie mają oczu i śmierdzą siarką.
bardzo mnie to zniechęca.

przychodzą do mnie ludzie
siadają na krzesłach naprzeciwko mnie
i widzę jak chodzi po nich robactwo -
zielone złote i żółte insekty
których oni z siebie nie strzepują.

mieszkam tu za długo.
muszę niedługo pojechać do Omaha.
mówią że tam wszystko jest z jadeitu
i nic się nie rusza.

mówią że można tam robić ściegi na wodzie
i spać wysoko na drzewach oliwnych.
ciekawe czy to
prawda?

nie mogę tu dłużej wytrzymać.

Jest pewien kłopot z pisarzami. Jeśli facet napisał coś, co rozeszło się w dużym nakładzie, nabiera przekonania, że jest wielki. Jeśli to, co napisał sprzedawało się tak sobie, uważa, że jest wielki. Jeśli jego utwór wydano w kilkuset zaledwie egzemplarzach też uważa, że jest wielki. Jeśli nie znalazł wydawcy, a nie miał forsy, żeby wydrukować to własnym sumpetem, o!, wtedy ma już prawdziwą manię wielkości.

Psy mają pchły, ludzie kłopoty.

Jest tylko jedno miejsce, gdzie powinno się pisać - w SAMOTNI, siedząc przed maszyną do pisania. pisarz, który musi WYJŚĆ na ulicę, jest pisarzem, który ulicy w ogóle nie zna.

Jego wnętrze przypominało testament szaleńca.

Jeśli musicie coś kupić, kupujcie za gotówkę i tylko to, co ma wartość - żadnych świecidełek ani bajerów. Wszystko, co posiadacie, musi się zmieścić do jednej walizki; wtedy wasz umysł może być wolny.

wystarczy by patrzeć
na to, co tworzy
twarz i ciało i miłość do ciebie
i nie będę dygotał w moim
cholernym wynajętym wyrku
przez godziny
spazmów, bólu i grozy.
umieram i modlę się za was i
za siebie

gdybym mógł sprawić,
żeby została we mnie iskra życia,
tchnąłbym ją w was,
poturbowani martwi skurwiele,
a potem zasnął na zawsze.

Dobroć jest przywilejem najlepszych spośród nas.
Znika egoizm. Ustępuje lęk. Kończy się rywalizacja.

- Niesamowity z ciebie facet. Dużo czasu spędzasz samotnie, prawda?
- Owszem.
- Co się złego zdarzyło?
- Byłem już chory, na długo przedtem, nim mnie poznałaś.
- A teraz też jesteś?
- Nie.
- No to co się stało?
- Nie lubię ludzi.
- Myślisz, że to w porządku?
- Pewnie nie.

Wszystko na swoim miejscu, idealny porządek: 500 czy 600 rozpostartych nad głową, osłaniających mnie od świata rowerów. Był w tym jakiś ukryty sens. Wpatrywałem się w nie wiedząc, że mam przed sobą czterdzieści pięć minut wytchnienia pod rowerowym drzewem.

Płomienie parzyły mi ręce. Musiałem ratować pocztę Stanów Zjednoczonych, niezamówione przesyłki reklamowe czwartej klasy!

Nie można pisać, nie żyjąc, a pisanie przez cały czas, to żadne życie. Picie też nie tworzy pisarza, tak samo jak burdy w barach, i choć ani jedno, ani drugie nie jest mi obce, to zwykły mit i chory romantyzm, że niby tym sposobem człowiek stanie się lepszym pisarzem. Oczywiście są takie chwile, kiedy trzeba walczyć, i są też takie, kiedy trzeba pić, ale to naprawdę czas mało twórczy i nic się na to nie poradzi.

Jest bardzo cicho, czuję się jakby ktoś wbił włócznię w moje wnętrzności.

Moja strategia polegała na tym, aby obijać się, łazić z kąta w kąt, stale unikać szefa i kapusi, którzy mogliby na mnie donieść. Wiedziałem, że nie jestem aż taki sprytny, więc starałem się kierować raczej instynktem. Zawsze zaczynałem pracę z przeświadczeniem, że wkrótce zrezygnuję lub zostanę wyrzucony, co dawało mi pewien luz, niesłusznie brany za inteligencję lub jakąś tajemniczą siłę wewnętrzną.

Natura zawsze będzie przewyższać sztukę. Zestarzeć się to piekło.

Wiesz, że gdy cię poznałam, to podobało mi się w tobie wszystko, nawet sposób w jaki chodzisz po pokoju. Bo ty nie chodziłeś zwyczajnie, tylko tak, jakbyś chciał przejść przez ścianę, jakby cały świat do ciebie należał, jakby nic się nie liczyło. A teraz trafiłeś parę dolców i przestałeś być sobą. Zachowujesz się jak studencik stomatologii albo hydraulik.

Ta stara dziewczynka, targająca przed sobą brzuch, była tak naprawdę jedną z wielu samotnych istot w obojętnym i bezwzględnym kotle ludzkich potworów.

Dziewczyny nie poszukują zwykłych roboli; dziewczyny poszukują lekarzy, prawników, naukowców, itd.