Po co płacić prostytutkom, jeśli porządne kobiety tak łatwo zdejmują swe pantalony?
Po co płacić prostytutkom, jeśli porządne kobiety tak łatwo zdejmują swe pantalony?
Dlaczego jest taki popyt na słodkie idiotki, skoro trzeba za nie słono płacić?
Czy wyobrażacie sobie kobietę, która dałaby swojemu oblubieńcowi opowiadać przez 1001 nocy bajki?