Matematyka jest moralnie obojętna, również diabeł, jak się domyślamy, może być wybornym matematykiem.
Słodko spożywamy matematykę i dzieje się nam jak Lotofagom; bo skosztowawszy jej, nie chcemy już od niej odstąpić i owłada nami jak kwiat lotosu.
Potęga matematyki polega na pomijaniu wszystkich myśli zbędnych i cudownej oszczędności operacji myślowych.
Jednostka urojona jest nieomal pomostem między bytem i niebytem, pięknym i cudownym wynalazkiem boskiego ducha.