Strona numer 10
Nienawidzę wszystkiego, co pochodzi ze Stanów Zjednoczonych.
Pieniądze nie dają szczęścia, ale mogę za nie kupić każdy wieżowiec w Nowym Jorku.
Bóg jest szczególnie przezorny wobec głupców, pijaków i Stanów Zjednoczonych Ameryki.
Handel ze wszystkimi narodami, sojusz z żadnym – to powinna być nasza dewiza.
Doprawdy drżę o swój kraj, jeśli pomyśle, że Bóg jest sprawiedliwy.
Naszą prawdziwą polityką jest podążanie bez trwałych sojuszy z jakąkolwiek częścią zagranicy.