- To nie może przetrwać- powiedziała, wpatrując się w niego. Jak mogłoby przetrwać, skoro nie mogą zatrzymać tego, co ich łączy? - To złamie nam serce.
Złapał ja za nadgarstek i przysunął jej rękę do swojej nagiej piersi. Rozłożyła palce na jego sercu. Biło pod jej dłonią jak pięść, która próbuje przebić się przez mostek.
- Złam mi serce- powiedział.- Połam je na kawałki. Pozwalam ci.
