- Sytuacja jest poważna, ale bynajmniej nie beznadziejna - stwierdził Behemot. - Powiem więcej: jestem pewien ostatecznego zwycięstwa. Należy tylko dokładnie przeanalizować położenie.
On nie jest elektrykiem i nie wie, że są akumulatory kwasowe i zasadowe. Ciekawe, które on ładuje?
Można mieć różne sny, ale ten o Szmajdzińskim to jakaś perwersja.
Największą nagrodą dla rodziców jest sytuacja, kiedy dzieci podejmują ich dzieło i kontynuują.