- Stój, kto idzie? - zawołał, unosząc AK-74. - Dost ya duszman? Przyjaciel czy wróg?
- Wróg! - odpowiedział mu zaa skał dźwięczny głos. - Nie macie w tej okolicy żadnych przyjaciół, szurawi.
Idzie o wielką sprawę – o to, aby w obrębie życia jednego pokolenia zbudować drugą Polskę.
Nie wierzę w pesymizm. Jeżeli coś nie idzie po Twojej myśli, przebijaj się do przodu.