Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Spieranie się z zakochanym to jak próba osuszenia oceanu łyżką.

Stephen King: Spieranie się z zakochanym to jak próba osuszenia oceanu...
Udostępnij obrazek cytatu, kopiując kod HTML:

<a href="https://cytatybaza.pl/cytat/spieranie-sie-z-zakochanym-to-jak-proba-osuszenia-oceanu-lyzka.html"><img src="https://cytatybaza.pl/cytat/obrazek/spieranie-sie-z-zakochanym-to-jak-proba-osuszenia-oceanu-lyzka.webp" alt="cytat" width="600" style="max-width:100%;max-height:320px;"></a>

Nieco podobne cytaty

W wierze istnieją dwie warstwy, warstwa duchowa, czyli właśnie sens cierpienia, czy Bóg jest osobowy, kwestia zbawienia, o których nauka nie ma nic do powiedzenia. (...) I jest kwestia, która akurat w chrześcijaństwie jest marginalna, kwestia naszego stosunku, naszych relacji ze światem materialnym. (...) ten fakt, że w chrześcijaństwie świat materialny nie należy do sfery sacrum, tylko należy do sfery profanum, uważam za ważny aspekt w tym, że nauka powstała w świecie zachodnim, a nie powstała w Chinach, i nie powstała w Indiach, gdzie sakralizacja świata idzie daleko dalej, niż w świecie chrześcijańskim. (...) Jeżeli weźmiemy jakikolwiek system, w którym świat materialny należy do sfery sacrum, to robienie doświadczeń, eksperymentów, próba wyjaśniania czegoś, jest bluźnierstwem, dlatego, że my chcemy sprawdzić jak działa Bóg. Podczas gdy nie należy do sfery sacrum, takie doświadczenia niczego nie naruszają.

Istotą tej operacji była próba sprawdzenia, na ile w Polsce istnieją siły zdolne zaakceptować zamach wymierzony w Prezydenta RP.

Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu (...)

Osobiście uważam, że właśność intelektualna to oksymoron. Obiekty fizyczne mają całkowicie inną specyfikę ekonomiczną niż dobra intelektualne. Niewłaściwą rzeczą jest próba posiadania czegoś co jest Twoją własnością nawet po tym kiedy oddałeś to wielu innym.

Rap to próba nakreślenia jakiegoś komentarza do rzeczywistości, bardzo szeroko pojętej i rozumianej, i widzianej. Ma prawo w związku z tym być agresywny, wulgarny, trudny do przyjęcia, ale nie sposób tego nie zauważyć.

Nie da się ukryć, że ta krzywda, ta próba, na którą zostałem wystawiony, zmieniła mnie. Bo z jednej strony teraz widzę, jak świat jest przesiąknięty złem. Wcześniej myślałem, że takie rzeczy się nie zdarzają, a jak zdarzają się, to przez przypadek. Jak mnie zamknęli, jak oskarżali, myślałem, że to przez pomyłkę. Że zaraz się wszystko wyjaśni, bo nie zrobiłem przecież nic złego. Że człowiek człowiekowi z premedytacją nie robi krzywdy. Teraz nie mam złudzeń. Widzę, że odchodzi się od etyki, że jest coraz większe przyzwolenie, też społeczne, na zło. Że nawet zaczyna się w niektórych przypadkach wmawiać, że zło jest dobre.

Było dużo trudniej niż zazwyczaj, ponieważ byliśmy mokrzy i zmarznięci. Wstawaliśmy o siódmej rano, a pierwszą czynnością na planie było polanie nas lodowatą wodą. Strasznie się wkurzaliśmy.

Powstań, boski cezarze. — Tyś naszym panem i ziemia cała poddana woli twojej. Bogi nieprzyjazne, zazdroszcząc ci chwały, trapią cię zgubnym widzeniem — ale ta mara się rozpłynie w ogniu wiekuistym, w świetle przenajczystszym Mitry, jak fala mętna w oceanu lazurach, jak ciało Semeli w potędze Jowisza!

Ta reforma to antyintelektualny zwrot zgodny z logiką najbardziej prostackiej nomenklatury. Przypomina działania reżimu w byłej Jugosławii, gdy komuniści tracili już władzę. Ostatnim ich zrywem była próba kontrolowania szkolnictwa i podporządkowania go życiu społecznemu. Tak samo dzieje się dzisiaj. Uniwersytet staje się rynkiem. Słyszymy: „Nie potrzebujemy intelektualistów, którzy tworzą krytyczne sposoby widzenia świata. Potrzebujemy specjalistów, którzy rozwiążą problemy zwykłych ludzi”. Co to oznacza? Zredukowanie ludzi do roli ekspertów oznacza mierzenie się ze sformułowanymi już problemami. Prawdziwa refleksja zaś to nie rozwiązywanie cudzych problemów, ale pytanie o to, jak te problemy są formułowane.