Niemcy nie rozumieją, jak są pospolici, i jest to pospolitość najwyższego stopnia. Oni nawet się nie wstydzą tego, że są Niemcami. Wypowiadają się na każdy temat, uważają, że mają decydujący głos.
Moje całe życie jest dowodem de rigueur tych zdań.
Niemcy nie rozumieją, jak są pospolici, i jest to pospolitość najwyższego stopnia. Oni nawet się nie wstydzą tego, że są Niemcami. Wypowiadają się na każdy temat, uważają, że mają decydujący głos.
Moje całe życie jest dowodem de rigueur tych zdań.
Wypad z Polski! Znikaj z Polski! Won prowokatorze! Niemcy w Warszawie zatroskani...
Wszystko wiedzą i wszystko rozumieją tylko durnie i szarlatani.
Nie ma nic bardziej groźnego, ubliżającego człowiekowi i męczącego niż pospolitość.