Nie zmrużyłem oka.
Pomiędzy zmysłem strasznego
Czynu a jego spełnieniem istnieje
Faza przejściowa, jakby senny koszmar:
W tej przerwie dusza i śmiertelne ciało
Wchodzą w spór; człowiek, ofiara ich waśni,
Jest jak państewko w dniach wojny domowej.
[przekład S. Barańczak]
