Nie robimy skandalicznej mody; Tworzę ubrania sportowe, które są stosunkowo konserwatywne, ubrania, które noszą wszyscy.
Jakie mamy wyjście? Zastąpią nas jak Barbarzyńcy zastąpili Rzymian. [...] Ale nie boję się, że przestaniemy istnieć jako biała rasa. Sami ku temu zmierzamy. Już się nie reprodukujemy. Robimy miejsce dla innych. Może coś lepszego się z tego narodzi.
Jesteśmy najgorsi ze wszystkich, co najmniej dziesięć razy bardziej. Zabijamy więcej ludzi. Wtrącamy się w wybory większej liczby osób. My, amerykańskie imperium, robimy to całe g**no
Jeżeli robimy reformy i w wyniku tych reform do władzy dojdzie pan Kaczyński, to zapewniam pana i wszystkich widzów, że żadnych reform nie będzie, tylko do władzy dojdą populiści, demagodzy, nacjonaliści i ludzie niezwykle niebezpieczni dla Polski. Bronimy Polski przed tymi ludźmi.
Cokolwiek robimy; Jeśli nie ma w tym Dharmy, staje się źródłem cierpienia. Dlatego odchodzę, by otrzymać drogocenne nauki.
My wchodzimy i trzęsiemy rynkiem, bo robimy to inaczej, myślę, że rynek jest całkiem inny po zaatakowaniu przez Virgin.
Tymczasem w świetle tych eksperymentów godność osoby ludzkiej można porównywać z ciastem, które się wałkuje na stolnicy i potem, wedle fantazji wałkującego, wykrawa się z niego gwiazdki, kółka. Jest to trochę makabryczne. Próbujemy zawłaszczać to, o czym do tej pory decydowała statystyka naturalna. Powinniśmy przynajmniej mieć świadomość, że jako decydenci musimy ponosić odpowiedzialność za to, co robimy.
Nie chciałem powiedzieć, że nie wierzę w Boga i w opowieść o Jezusie Chrystusie. Wierzę, że Chrystus był bożyszczem tłumu, kimś w rodzaju gwiazdy rocka, swoistym rewolucjonistą. Bóg jest dla mnie czymś, co sam tworzę – nowy utwór to jest mój Bóg. Chciałem się przyjrzeć, jak ludzie postrzegają Boga.