Mam szczęście, iż po całych tysiącoleciach błądzenia i zamieszania odnalazłem drogę, która prowadzi do „tak” i „nie”.
Ja głoszę „nie” względem wszystkiego, co czyni słabym — co wyczerpuje.
Głoszę „tak” względem wszystkiego, co umacnia, co gromadzi siłę, co usprawiedliwia poczucie siły.
Dotychczas nie głoszono ani jednego, ani drugiego: głoszono cnotę, pozbycie się osobistości, współczucie, nawet zaprzeczenie życia. To wszystko są wartości człowieka wyczerpanego.
Najważniejsze jest szczęście – mieć radość z każdej chwili i cieszyć się życiem...
Szczęście to konto w dobrym banku, zręczny kucharz i dobre trawienie.