- Jak tak dalej pójdzie, odbuduje się moje zaufanie do organów ścigania.
- Co?
- Choć nie - poprawiła się. - Żeby coś odbudować, musiałoby w pierwszej kolejności istnieć.
- Jak tak dalej pójdzie, odbuduje się moje zaufanie do organów ścigania.
- Co?
- Choć nie - poprawiła się. - Żeby coś odbudować, musiałoby w pierwszej kolejności istnieć.
Zrobię przeciwko wam wszystkim, będę się dalej kompromitował, zachęciliście mnie.