Mówicie do Saddama Husseina prezydenta Iraku. Ja jestem zgodnie z wolą Irakijczyków prezydentem Iraku, i dalej jestem prezydentem, aż do dziś.
Jedno tu tylko słowo pasuje: s-syn.
Bo tego durnia mamy za prezydenta.
Jeszcze jedno pytanie, ale nie od tej małpy w czerwonym.