Biegali parami, lecz nie potrafili wspólnie chodzić w zaprzęgu, nie na dłuższą metę. W końcu zawsze jedno chciało zrobić „wio”, podczas gdy drugie robiło „prr”. Nie byli w stanie dostrzec prostego faktu: małżeństwa z rozsądku nie są udane.
Biegali parami, lecz nie potrafili wspólnie chodzić w zaprzęgu, nie na dłuższą metę. W końcu zawsze jedno chciało zrobić „wio”, podczas gdy drugie robiło „prr”. Nie byli w stanie dostrzec prostego faktu: małżeństwa z rozsądku nie są udane.
Jeśli nam pomożecie, to sądzę, że ten cel uda nam się wspólnie osiągnąć... Jak? Pomożecie?... No.
Korytarzami Parlamentu Europejskiego wolę chodzić chyłkiem. W późnych albo wczesnych godzinach.