- Ach, moje ty słodkie letnie dziecko - powiedziała Stara Niania. - Co ty wiesz o strachu? Strach przychodzi zimą,
mój mały panie, kiedy spada śnieg na sto stóp głęboki, a z północy wyje lodowaty wiatr. Strach przychodzi długą nocą,
kiedy słońce nie wychodzi całymi latami, a dzieci rodzą się, żyją i umierają w ciemności. Wilkory stają się coraz bardziej
głodne, a po lasach chodzą biali.
Matematyka jest tak stara, jak stary jest człowiek.
Dziecko prześcignęło mnie w sztuce ograniczania potrzeb życiowych.
W Norwegii wyłapują dzieci niczym hycle psy, tylko jeszcze biegają bez siatek.