Niestety, PZPN idzie śladem ministra Drzewieckiego, który mówi, że krok po kroczku prokuratura wszystko wyczyści. To ja się pytam – po cholerę pan jest? Skoro wszystkim zajmie się prokuratura, to zlikwidujcie PZPN, a pan minister niech się powiesi. Zatrzymani słyszą zarzuty i to wszystko. Nie wiedzą, na czym stoją, bo nikt im nie powiedział, że są zawieszeni. Gdyby taki Rutka dowiedział się na przykład, że jest zawieszony dożywotnio, to jakoś próbowałby ustawić sobie życie.