Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

- Co tutaj robisz, tak przy okazji?
- "Tutaj" w sensie w twojej sypialni czy "tutaj" jak w filozoficznym pytaniu o sens naszego pobytu na tej planecie? Jeśli pytasz mnie, czy życie to tylko kosmiczny przypadek, czy istnieje jakiś metaetyczny cel egzystencji, cóż, od wieków stanowi to wielką zagadkę. Prosty ontologiczny redukcjonizm jest błędnym podejściem, ale...

Niech zamilkną rozmowy. Niech pierzchnie śmiech, to miejsce, gdzie weseli się śmierć miast życia.

Ojciec natychmiast pobiegł wzrokiem ku Gabrielowi i zaraz potem ku córce. Zmrużył oczy. -A kim jest ten dżentelmen?
Will uśmiechnął się jeszcze szerzej.
- A, on. To jest.. przyjaciel Cecily. Pan Gabriel Lightworm.
Gabriel, który już wyciągał rękę do gospodarza, zamarł z oburzenia.
- Lightwood - wykrztusił - Gabriel Lightwood.

Dopóki trwa miłość i pamięć, nie ma prawdziwej śmierci.

- Matka chyba to zaakceptowała - odparł Alec.- Ale ojciec...nie, niezupełnie. Kiedyś zapytał, co zmieniło mnie w geja.[...]
- Odpowiedziałeś mu, mam nadzieję, że zostałeś ugryziony przez pająka geja - rzucił Simon.[...]
- Czytałem komiksy Magnusa, więc wiem, o czym mówisz[...] Czy przez to nabawiłem się od niego gejowatości?
- Tylko jeśli to by był prawdziwy pajęczy gej.

Jem pokręcił głową.
- Nie mogę prosić cię o coś, co kłóciłoby się z twoim sumieniem.
- Moje sumienie - szepnął Will. - Ty jesteś moim sumieniem. Zawsze nim byłeś, Jamesie Cairstairs."

Dante próbował wyjaśnić wiarę, tak sądzę, jako wszechpotężną miłość, i może to bluźniercze stwierdzenie, ale ja właśnie tak cię kocham. Wkroczyłaś do mojego życia i nagle mam jedną prawdę, w którą mogę wierzyć: że ja cię kocham i ty mnie kochasz.

Gdyby istaniała taka choroba jak nieuleczalny literalizm, umarłabyś w dzieciństwie.

- Nikt nie jest idealny.
- Ale niektórzy ludzie są idealni dla siebie nawzajem.

Jace ujął jej dłonie w swoje.
- Nigdy cię nie opuszczę - powiedziała Clary.
- Nie ważne co się stanie, co zrobię?

- Wcale nie. Właśnie rozpoczął nowy rozdział w życiu. Ma dziewczynę. Chodzą ze sobą od trzech miesięcy.
- Czyli praktycznie są małżeństwem - skwitowała Clary.

Za to mógłbym zostać potępiony na zawsze. Za to mógłbym poświęcić wszystko.

Można tylko unikać prawdy tak długo aż sama da o sobie znać.

Gdyby miłość była pokarmem, umarłbym z głodu na ochłapach, które od ciebie dostawałem.

- Pan jest Mistrzem?
- Mistrzem? — Chłopak wyglądał na lekko zaskoczonego gwałtownością jej tonu. — Opanowałem w życiu wiele umiejętności: nawigowanie po ulicach Londynu, mówienie po francusku bez akcentu, tańczenie kadryla, japońską sztukę układania kwiatów, oszukiwanie w grach, ukrywanie stanu odurzenia, zachwycanie młodych kobiet swoimi wdziękami...Niestety, nikt nigdy nie zwracał się do mnie „mistrzu". Niestety...

Nigdy nie czułem się tak...lekko - powiedział miękko, uśmiechnął się, zamknął oczy i umarł.

- Mam coś dla ciebie - powiedział Jace.
Sięgnął do kieszeni, coś z niej wyjął i wcisnął jej do ręki. Był to szary kamień, trochę nierówny, miejscami zupełnie wygładzony.
- Hm - mruknęła Clary, obracając go w palcach. - Wiesz, kiedy dziewczyny mówią, że marzą o dyżum kamieniu, nie mają dosłownie na myśli kawałka skały.
- Bardzo zabawne, moja sarkastyczna przyjaciółko.

Często jest tak, że co cenne i stracone, po odnalezieniu jest inne, niż gdy je zostawiłaś.

Jem wierzy, że wszyscy rodzimy się na nowo, że życie to koło. Umieramy, wirujemy rodzimy się na nowo, jeśli na to zasługujemy, zależnie od naszych uczynków na tym świecie. Ja pewnie odrodzę się jako ślimak, którego ktoś posoli.

Nocni Łowcy nie żegnają się przed bitwą. Ani nie życzą sobie powodzenia. Trzeba się zachowywać tak, jakby ich powrót był pewny, a nie zależał od szczęścia.