Jem pokręcił głową.
- Nie mogę prosić cię o coś, co kłóciłoby się z twoim sumieniem.
- Moje sumienie - szepnął Will. - Ty jesteś moim sumieniem. Zawsze nim byłeś, Jamesie Cairstairs."
Jem pokręcił głową.
- Nie mogę prosić cię o coś, co kłóciłoby się z twoim sumieniem.
- Moje sumienie - szepnął Will. - Ty jesteś moim sumieniem. Zawsze nim byłeś, Jamesie Cairstairs."
Wyobraźmy sobie, przywódca związkowy prezydentem, głową państwa! Czy to nie byłoby wspaniale?
Jeżeli chcesz pokoju z wrogiem, musisz z nim współpracować, wtedy zostnie Twoim partnerem.