Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty amerykańskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę amerykańskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

(...) w naszym niedoskonałym świeci ludzie nie zakochują się w sobie ot, tak. Nie zakochują się tak mocno w osobach, które ledwie znają.

- Nie znam siebie za dobrze, ale odnoszę wrażenie, jakbym był częścią jakiejś gry
- Jasne - odpowiadam. - Pewnie chodzi o Monopol. Ciągnie się w nieskończoność, aż w końcu zaczynają oszukiwać, byle tylko wreszcie skończyć. (str. 122).

Tyle że nie chciałabym być w związku, o który musiałabym żebrać. Nie wyobrażam sobie bycia z kimś, jeśli istnieje choć cień prawdopodobieństwa, że w grę wchodzi ktoś trzeci. Miłość to sprawa między dwojgiem osób. Jeśli jest inaczej, lepiej się wycofać, niż brnąć dalej.

Jesteś moją ulubioną osobą, a teraz już wiesz dlaczego.

Od chwili, gdy wczoraj zniknęła za drzwiami swojego domu, jestem strasznie
niespokojny. Nie mogę usiedzieć w jednym miejscu, przestać bębnić palcami i kiwać
nogą. Kiedy nie ma jej w pobliżu, wszystko mnie swędzi. Czuję się tak, jakbym był
na głodzie. Właśnie tak się czuję. Zupełnie jakby była narkotykiem, od którego jestem
uzależniony, lecz nie mam do niego dostępu. Jedyną rzeczą, która zaspokaja ten głód,
jest jej śmiech. Albo jej uśmiech. Albo pocałunek. Albo dotyk jej ciała. Boże, jak
trudno powstrzymać się przed dotykaniem jej ciała. Jak cholernie trudno.

Przytulił mnie i tak mocno całował, że pomyślałam, że umrę, jeśli mnie wypuści. Ale nie umarłam. Wypuścił mnie i zostałam tutaj. Nadal żyję. Nadal oddycham. Chociaż z trudem.

Podoba. Nie. Tak. A nie mówiłam? Zatruta dusza. Zepsuta, zatruta dusza.

Tak, śpiewam pod prysznicem. A ty?
Nie. Jak możesz cenić osoby, które śpiewają pod prysznicem, skoro sam tego nie robisz? Może cenię je właśnie dlatego, że sam tego nie robię.
Ta rozmowa nie ma sensu.

Przyciągam go do siebie i całuję. Całuję go za to, że zawsze wie, co powiedzieć. Całuję go za to, że zawsze jest przy mnie. Całuję go za to, że zawsze mnie wspiera, niezależnie od tego, jakie decyzje podejmuję. Całuję go za to, że ma do mnie tyle cierpliwości. Całuję go za to, bo myślę już tylko o tym, że za chwilę wsiądziemy do samochodu i będziemy rozmawiać o tym, jak spędzimy czas na Hawajach.

Powraca cały świat zewnętrzny, który na dziesięć sekund, kiedy się całowaliśmy, stał się nieważny.

Śmierć. Jedyna rzecz nieunikniona w życiu.
Ludzie nie lubią mówić o śmierci, bo
ich to zasmuca.
Nie chcą sobie wyobrażać, jak życie będzie się toczyć bez nich,
wszyscy, których kochają, będą przez chwilę płakać,
ale nie przestaną oddychać.
Nie chcę sobie wyobrażać, jak życie będzie toczyć się bez nich,
Ich dzieci będą rosnąć
Brać śluby
I się starzeć...Nie chcę sobie wyobrażać, jak życie będzie się dalej toczyć bez nich,
Ich dobytek zostanie sprzedany
Dokumentacja medyczna "zamknięta".
ich imię stanie się wspomnieniem dla wszystkich, których znali.
Nie chcą sobie wyobrażać, jak życie będzie się toczyć bez nich, więc zamiast stawić mu czoło, całkowicie unikają tematu,
mając nadzieję i modląc się o to, żeby jakimś cudem...ich ominął.
Zapomniał o nich,
zajął się następną osobą w kolejce.
Nie, nie chcieli sobie wyobrażać, jak życie będzie toczyć się dalej...bez nich.
Ale śmierć
nie
zapomniała.
Stawiła im czoło przebrana za TIR-a
za chmurą mgły.
Nie.
Śmierć o nich nie zapomniała.
Gdyby się chociaż przygotowali, zaakceptowali to, co nieuniknione, powiedzieli, jakie mają plany, zrozumieli, że nie chodzi tylko o ich życie.
W wieku dziewiętnastu lat w sensie prawnym może i byłem dorosły, ale w dalszym ciągu czułem się dokładnie tak jak dziewiętnastolatek.
Nieprzygotowany
i przytłoczony tym, że nagle całe życie siedmiolatka spoczywa w moich rękach.
Śmierć. Jedyna rzecz nieunikniona w życiu.

(...) codziennie coś przypomina mi, że być może nigdy nie zostanę matką. Pamiętam o tym za każdym razem, gdy widzę dziecko. Albo kobietę w ciąży. Prawie przy każdym filmie, który oglądam, książce, którą czytam, piosence, którą słyszę. A ostatnio...za każdym razem, gdy dotyka mnie mąż.

Naprawdę Cię lubię...Bardzo. Może nawet bardziej niż watę cukrową o smaku zielonego jabłka, różowe drażetki Nerds i sprite'a!

Nie chcę mieć chłopaka. To przereklamowane.

Bo jedno jest kurewsko pewne - jestem właśnie hopeless, beznadziejny.

Świat nie jest nam nic winny. Bierzemy to, co dostajemy i czerpiemy z tego garściami.

Możesz komuś współczuć i wciąż marzyć, by był martwy.

Czy rozmawianie o śmierci nas zasmuca? Oczywiście. Śmierć jest do bani. Nie jest fajnie o niej rozmawiać, ale czasem trzeba to robić.

Zostać zranioną w pożarze? Zdarza się.
Stracić karierę? Zdarza się.
Stracić miłość swojego życia na rzecz wdowy z dzieckiem? Zdarza się.

Chyba czasem ma się po prostu szczęście i dostaje się rodzinę, z którą można tworzyć więzi. A czasem...Czasem jest się skazanym na takich krewnych, którzy nie robią nic innego, tylko popełniają błędy, za które nie muszą przepraszać ani płacić.