Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Never Never

Inne książki Colleen Hoover:
Confess Coraz większy mrok Gdyby nie ty Hopeless It Ends With Us It Starts with Us Layla Losing Hope Maybe Now. Maybe Not Maybe Someday Nagie serca Nieprzekraczalna granica November 9 Point of Retreat Pułapka uczuć Reminders of Him. Cząstka ciebie, którą znam Slammed Szukając Kopciuszka Ta dziewczyna (This Girl)
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Nigdy nie przestawaj pragnąć, żebym tulił Cię tak, jak tuliłem Cię zeszłego wieczoru.

NIgdy nie przestawaj pragnąć, żebym znowu Cię tak pocałował.

- Jeśli to prawda...masz tylko trzydzieści sześć godzin, żeby mnie znowu w sobie rozkochać.

Błoto na moim prześcieradle może mieć znaczenie, krwawy ślad dłoni może mieć znaczenie, jak i to, że pamiętamy podstawowe rzeczy, ale nie najbliższych. Podobnie jak ubranie, które noszę, kolor paznokci Charlie, aparat fotograficzny na moim biurku, zdjęcia na ścianie, zegar nad drzwiami oraz do połowy opróżniona szklanka wody na biurku.
Rozglądam się wokół - to wszytko może mieć jakieś znaczenie. Albo też nie znaczyć zupełnie nic.

Zawsze muszę sobie wszystko przemyśleć, najlepiej w samotności. A Twój pocałunek zdecydowanie był czymś, co musiałam przemyśleć.

- Jedźmy zrobić coś, co nie będzie Charlie i Silasa. Coś, co będzie nasze.
- Mówisz o nas tak, jakbyśmy byli obcymi, którzy nawiedzili ich ciała.
Silas zamyka oczy i odchyla głowę do tyłu.
- Nie masz pojęcia, ile razy dziennie mam ochotę nawiedzić twoje ciało.

Pragnę znów to poczuć. Pragnę przypomnieć sobie, jak to jest kochać kogoś aż tak mocno. A właściwie nie kogoś, tylko Charlie.

Oboje wiemy, że mnóstwo ludzi nazywa się czimiś przyjaciółmi, a potem wcale nie zachowują się tak jak na przyjaciół przystało.

Zasłania oczy i jęczy.
- Nie znam cię za dobrze, ale coś mi mówi, że będziesz się dobrze bawił.
- Robię wesołą minę, ponieważ ma rację.

To straszne: nie wiedzieć, kim się jest, ale jeszcze gorszy jest strach, że się coś mylnie zinterpretuje.

Trzy godziny. Minęły prawie trzy godziny, a mój umysł wciąż spowija mgiełka. Nie, nie mgiełka. Ani tym bardziej gęsta mgła. Czuję się po prostu tak, jakbym chodził po ciemnym pokoju, szukając włącznika światła.

Muszę się napić wody. Jedyna rzecz, jaką teraz pamiętam, to jej smak. Może dlatego, że właściwie nie ma ona smaku.

Z natury jesteśmy dobrzy.
Mimo utraty pamięci w środku pozostaliśmy tacy sami. W głębi serca chcemy robić coś dobrego i być dobrymi ludźmi.
W głębi serca wciąż się kochamy. I to bardzo.
To, co nam się przytrafiło, nie zdołało tego zmienić.

W tej chwili mam pewność, że przeznaczenie istnieje. Przeznaczenie..Bratnie dusze..podróże w czasie..co tylko chcecie. Wszystko to istnieje. Bo to właśnie oznacza jej pocałunek. Istnienie.

- Nie znam siebie za dobrze, ale odnoszę wrażenie, jakbym był częścią jakiejś gry
- Jasne - odpowiadam. - Pewnie chodzi o Monopol. Ciągnie się w nieskończoność, aż w końcu zaczynają oszukiwać, byle tylko wreszcie skończyć. (str. 122).

Powraca cały świat zewnętrzny, który na dziesięć sekund, kiedy się całowaliśmy, stał się nieważny.

Naprawdę Cię lubię...Bardzo. Może nawet bardziej niż watę cukrową o smaku zielonego jabłka, różowe drażetki Nerds i sprite'a!

[...] jednak wczoraj to wczoraj, a dzisiaj to dzisiaj.

Przez cały ten czas robił wszystko, co mógł, by pamiętać, jak kiedyś między nami było. Przekonywał sam siebie, że pewnego dnia znów tak będzie.
Podczas gdy on nieustannie próbował pamiętać...Ja próbowałam zapomnieć.
Nie chcę pamiętać naszych pocałunków.
Nie chcę pamiętać naszej miłości.
Chcę zapomnieć Silasa Nasha i wszystko na tym świecie, co mi go przypomina.
(str. 314).

[...] fotografujesz wyłącznie rzeczy, na które ludzie boją się spojrzeć w prawdziwym życiu.