Jestem pisarzem. Właściwie nie wychodzę ze Starbucksa. To coś w rodzaju rytuału przejścia.
Jestem pisarzem. Właściwie nie wychodzę ze Starbucksa. To coś w rodzaju rytuału przejścia.
[...] fotografujesz wyłącznie rzeczy, na które ludzie boją się spojrzeć w prawdziwym życiu.
Przemilczam twoje słowa.
Odwracam się, gdy patrzysz.
Dwie strzały Amora w mym grzbiecie.
- Poniosłeś już wystarczającą karę. Przyjmij to, co życie ma dziś dla ciebie dobrego.
Myśl, że zostanę sam, jest bardziej przerażająca od perspektywy bycia z nią.
- "Jesteś niesamowita, bo dzięki tobie ja czuję się niesamowity".