W końcu dochodzę do wniosku, że łatwiej jej mówić ludziom to, co chcą usłyszeń, niż przykrą prawdę.
W końcu dochodzę do wniosku, że łatwiej jej mówić ludziom to, co chcą usłyszeń, niż przykrą prawdę.
- Mam nadzieję, że jesteś zadowolony - odzywa się w końcu. - Właśnie złamałeś jej serce.
Chcesz żebym okazywał, że ciągle mam na ciebie ochotę chociaż życie Ci się totalnie pojebało?
To tylko inne samotne osoby poszukujące się nawzajem, żeby przeżywać samotność wspólnie.