Samochód służył mu do przenoszenia się z punktu A do punktu B. Kropka. Od liczby koni mechanicznych i zaworów w cylindrach ważniejsze było radio z klawiszami przy kierownicy, żeby mógł nieustannie zmieniać stacje.
Oglądałeś rzeczy, których nie chciałeś widzieć. Odkrywałeś prawdy, których nie powinieneś znać. Rzeczy i prawdy. które gryzły, znieczulały. Lepiej było ich unikać
(...) poczucie winy i ból były pomocne. Lepiej wyznaczały jej zadanie. Kiedy znasz stawkę i rozumiesz prawdziwy cel swojej misji, zyskujesz dodatkową motywację. Jesteś bardziej skupiony. Odrzucasz wszystko, co cię rozprasza. Masz jasności celu. Nabierasz siły.
Myślisz, że kochasz swoją córkę - powiedział – ale nie wiesz, jak to jest. To uczucie rośnie z każdym dniem. Im dłużej masz dziecko, tym bardziej jesteś do niego przywiązany. Pewnego wieczoru wróciłem z pracy. Marianne płakała, ponieważ dzieci dokuczały jej w szkole. Położyłem się do łóżka i nie mogłem zasnąć. Wtedy coś sobie uświadomiłem. Mogę być tylko tak szczęśliwy, jak najsmutniejsze z moich dzieci.
Człowiek czuje pociąg do grzechu, inaczej nie byłoby potrzeby jego zwalczania. Należało tylko ukierunkować te skłonności.
Joan Rochester pociągnęła łyk z butelki, która trzymała pod fotelem. Była już na podjeździe. Mogła posiedzieć chwilę w samochodzie, zanim wejdzie do środka. Jednak nie. Żyła w oszołomieniu od tak dawna, że już nie pamiętała, kiedy ostatni raz była zupełnie trzeźwa. Nieważne. Można się do tego przyzwyczaić. Wtedy oszołomienie staje się czymś normalnym i dopiero otrzeźwienie wytrąciłoby cię z równowagi.
Win przywykł do tego, że biorą go za dziedzica starej fortuny, snoba i aroganta – krótko mówiąc, skończonego palanta. Nic nie mógł na to poradzić. Nie szanował jednak tych, którzy polegają na pierwszym wrażeniu.
Pierwszy łyk piwa w upalny dzień jest jak zanurzenie palca w nowo otwartym słoiku z masłem orzechowym. Rozkoszowałem się jego boskim smakiem.
Z reguły znajdował dla niego przytulisko pod miejscem schadzek gołębi z chroniczną biegunką. Dyskryminacja samochodowa! Co prawda taurus był brzydalem, ale gdzie się podziali obrońcy praw szpetnych samochodów?!
- Pan Betz - bez namysłu powiedział Łyżka. - Jest tak stary, że prowadzi zajęcia z Szekspira, ponieważ znał go osobiście.
- Musisz z tym skończyć. - Nie wiem czy zdołam. - Wielu ludzi chce cię zabić. - Nigdy nie byłem szczególnie lubiany - zauważyłem.
Wspomniałem już o zależności między spokojem ducha a zadręczaniem się. Czasem cierpienie jest lepsze od zapomnienia.
Bycie matką, myślała Grace, to pod wieloma względami jak tycie artystką - wieczna obawa, wieczna niepewność i przeświadczenie, że wszyscy są lepsi od ciebie. Te kobiety obsesyjnie zajmujące się swoimi pociechami, spełniające swoje nudne obowiązki z uśmiechami żon ze Stepfordu i nieludzką cierpliwością... No wiecie, te matki, które zawsze, ale to zawsze mają wszystko, co jest potrzebne na zajęcia pozalekcyjne. Grace podejrzewała, że mają poważne problemy z psychiką.
- Zawsze ten sam stary Myron, co? Nigdy się nie zmienisz. Dziwię się, że jescze nikt cię nie skasował. - Nie tak łatwo mnie zabić. - Może i nie. - A ponadto jestem świetnym tancerzem. Nikt nie lubi zabijać świetnego tancerza. Tak niewielu na pozostało.
Już dawno pogodził się z tym, że zawsze będzie cierpiał. Uczysz się żyć z bólem. On nigdy nie odejdzie.
Kiedy córka w taki sposób uśmiecha się do ojca, ten, niezależnie od swojej pozycji społecznej, nagle jest królem.