Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty filozofów

Zobacz listę filozofów

Filozofowie wg. narodowości

(...) nawet w najbardziej wolnych i demokratycznych krajach sprawujący władzę dokładają wszelkich starań, aby kluczowe kwestie nie dotarły do świadomości obywateli.

Najbardziej skuteczną metodą skrępowania demokracji jest transfer miejsca podejmowania decyzji ze strefy publicznej do instytucji które nie ponoszą odpowiedzialności: królów i książąt, kast religijnych, junt wojskowych, dyktatur partyjnych, albo współczesnych korporacji.

Ludzie nienawidzą rządowej aktywności właśnie w tej [podatkowej] sferze, ale mało kiedy zastanawiają się nad tym, że rządzący politycy przede wszystkim bronią interesów najbogatszych. Naprawdę mało kto się nad tym zastanawia. W Stanach sektora publicznego nienawidzą nawet ci, którzy z niego korzystają. Twierdzą, że ich pieniądze idą przede wszystkim na nielegalnych imigrantów czy Afroamerykanów, i zwracają się przeciwko mniejszościom. Widzę dwie tego przyczyny. Po pierwsze, niezwykle silną medialną propagandę, która formuje opinię publiczną. Za mediami stoi wielki biznes, dla którego nie ma żadnej przeciwwagi. Mówi ludziom: macie problemy? OK, ale nie obwiniajcie o to banków. Ludzie zamiast tego obracają się przeciwko swoim sąsiadom, a nie przeciwko bogatym i mocnym.

Kapitalizm już nie jest taki jak w XIX w. Wielkie megakorporacje tworzą strategiczne sojusze luźno powiązane z kilkoma krajami i podlegające publicznej kontroli tylko w niewielkim stopniu. Prywatyzacja kolejnych przedsiębiorstw i całych sfer życia jeszcze wzmacnia ich siłę.

Anarchizm, jak powszechnie wiadomo, przeciwstawia się państwu, jednocześnie popierając planowane zarządzanie w interesie społeczności – używając znowu wyrażenia Rockera. Ponad tym mają istnieć szersze federacje samorządnych społeczności i miejsc pracy. Jednocześnie w dzisiejszym realnym świecie ci sami zdeklarowani, przeciwstawiający się państwu anarchiści, często wspierają władzę państwową, by chronić człowieka, społeczeństwo i samą planetę przed spustoszeniem, jakie niesie koncentracja prywatnego kapitału. Weźmy na przykład szacowne anarchistyczne czasopismo „Freedom”, którego początki sięgają roku 1886, kiedy to było wydawane jako „czasopismo socjalistycznego anarchizmu” przez zwolenników Kropotkina. Kiedy się do niego zajrzy, to okaże się, że duża część treści poświęcona jest obronie praw ludzi, środowiska czy społeczeństwa, często poprzez odwołanie się do władzy państwowej – takiej jak regulacje dotyczące ochrony środowiska albo bezpieczeństwa i zdrowia w miejscach pracy. Nie ma tu sprzeczności, jak się czasami myśli. Ludzie żyją, cierpią i starają się przetrwać w tym świecie, a nie w jakimś świecie, który sobie wyobrażamy. Wszystkie możliwe środki powinny być wykorzystane, by ich chronić i przynosić im korzyści, nawet jeśli długookresowym celem jest likwidacja tych instrumentów i ustanowienie lepszych, alternatywnych rozwiązań.

Stwarza się wrażenie otwartej, zupełnie swobodnej dyskusji. Wszyscy co prawda mówią mniej więcej to samo, ale to nikomu nie przeszkadza. Jest wolność, ale my nie mamy alternatywy. Cały czas mamy do czynienia z tymi samymi poglądami, które są nieustannie wałkowane. Ale to działa. (…) Wrażenie, które stwarzają media, polega na tym, że kiedy jesteście wściekli, macie poczucie, że takich jak wy jest mniejszość, a rozwiązania wszelkich problemów dostarczą eksperci. Jest to bardzo kreatywny przemysł, zatrudniający wielu ludzi, którzy boją się, że stracą pracę. Wynikiem tej sytuacji jest to, że nie dyskutujemy o rzeczywistych problemach, nie włączamy do tej dyskusji innych ludzi i nie szukamy rozwiązań.

Źródło: rozmowa Jaroslava Fiali i Markéty Vinkelhoferovej, Elity władzy nie przyniosą zmiany, krytykapolityczna.pl, 23 grudnia 2012 r.
strona cytatu
powiązane hasła: komunikacja

Dla każdego z supermocarstw bardzo użyteczne jest posiadanie "Wielkiego Szatana" (żeby posłużyć się wkładem Ajatollaha Chomeiniego we współczesny dyskurs polityczny), którym może straszyć, wymuszając na swych mieszkańcach przyzwolenie i posłuszeństwo dla swoich rządów. Ma to miejsce każdorazowo kiedy zdecyduje się posłużyć tą czy inną formą przemocy: działalnością wywrotową, agresją, destabilizacją, atakami terrorystycznymi (jak w przypadku dwudziestoletniej amerykańskiej wojnie przeciw Kubie). Powód został już wymieniony: ludzie nie są gangsterami i gdyby znali prawdę, odmówiliby posłuszeństwa.

Jeśli wierzysz w wolność słowa, to wierzysz w wolność głoszenia poglądów, które ci się nie podobają. Goebbels był zwolennikiem wolności wygłaszania poglądów, które mu się podobały. Stalin też. A jeśli ty jesteś za wolnością słowa, to znaczy to, że jesteś za wolnością wygłaszania dokładnie tych poglądów, których nienawidzisz.

Bezbarwne zielone idee wściekle śpią.

Przykład zdania poprawnego gramatycznie, choć nie przekazującego żadnych konkretnych treści. Źródło: "Semantics. An International Handbook of Natural Language Meaning", oprac. Claudia Maienborn, Klaus von Heusinger, Paul Portner, Walter de Gruyter, 2011 r., s. 466.
strona cytatu

Myślę, że najważniejszym aspektem ruchu Occupy było pokazanie innych możliwości społecznej współpracy. Wspólna kuchnia, opieka nad bezdomnymi, polityczne debaty. Jeżeli coś podobnego się rozprzestrzeni, to z biegiem czasu ludzie będą mogli współdecydować o swoim losie. Zmieńmy rozumienie pojęcia przestrzeni publicznej.

Źródło: rozmowa Jaroslava Fiali i Markéty Vinkelhoferovej, Elity władzy nie przyniosą zmiany, krytykapolityczna.pl, 23 grudnia 2012 r.
strona cytatu

Myślę, że dla Marksa było oczywiste, że elity są w gruncie rzeczy marksistowskie – wierzą w analizę klasową i wierzą w walkę klas. A w społeczeństwie naprawdę kontrolowanym przez biznes, takim jak Stany Zjednoczone, elity biznesu są głęboko zaangażowane w walkę klasową i cały czas w niej uczestniczą. Oni to rozumieją, są instynktownymi marksistami. Nie muszą do tego czytać Marksa.

Akceptacja wyrażenia „tarcza antyrakietowa” to tworzenie miejsca na wybór końca rodzaju ludzkiego w nie tak dalekiej przyszłości.

Źródło: „Tarcza antyrakietowa” jako akt wojny, 31 maja 2007 r., cyt. za: nowakrytyka.pl, tłum. Jerzy Szygiel
strona cytatu

Jeśli ktoś mówi, że chce bronić i ratować prześladowanych działaczy politycznych, nie ma nic łatwiejszego, jak pojechać do protegowanych Ameryki: Kolumbii, Salwadoru, Gwatemali. W Kolumbii zabija się więcej działaczy związkowych niż we wszystkich innych krajach razem wziętych, a kraj ten jest dziś największym odbiorcą pomocy wojskowej z USA…

Elity ekonomiczne nie przepadają za przesadnie niezależnymi młodymi ludźmi. Uświadomiły to sobie już w latach 60. Lepiej jest mieć młodych ludzi pod kontrolą. A czy może być lepszy sposób kontroli niż kredyt, który trzeba spłacać? W interesie architektów nowego porządku było zyskanie większego wpływu na edukację, w związku z tym zaczęły się również zmieniać struktury uniwersytetów. Zamieniają się one w korporacje.

A kiedy młyńskie koła propagandy zgniatały ziarna historii, dokonywano rewizji wydarzeń, aby z perspektywy czasu usprawiedliwić to, czego dokonano.

Krytyka usprawiedliwiania kolonizacji. Źródło: "Rok 501. Podbój trwa" (1993 r.)
strona cytatu

W ostatnich lata tysiąclecia byliśmy świadkami pokazu żywiołowego samouwielbienia, które mogło nawet przewyższyć jego niezbyt chwalebnych poprzedników, z pełnym podziwu uznaniem dla „idealistycznego nowego świata nastawionego na położenie kresu nieludzkości”, poświęconego „zasadom i wartościom” pierwszy raz w historii. Nastała era oświecenia i życzliwości, w której cywilizowane narody, na czele ze Stanami Zjednoczonymi, wówczas „u szczytu swej chwały”, działały z „altruizmu” i „moralnego zapału” w pogoni za wzniosłymi ideałami.

Ci, którzy chcą wypełniać swoje obowiązki z autentycznym zaangażowaniem na rzecz demokracji i wolności – a nawet w imię godnego trwania – powinni rozpoznać przeszkody, które stoją na ich drodze. W Stanach pełnych przemocy /chodzi o stany w USA/ nie są one ukryte. W bardziej demokratycznych społeczeństwach bariery są bardziej subtelne. Chociaż metody znacznie różnią się między bardziej brutalnymi społeczeństwami a tymi bardziej wolnymi, cele są pod wieloma względami podobne: zapewnić, że „wielka bestia”, jak nazwał ludzi Alexander Hamilton, nie przekroczy ustalonych granic.

Przejdźmy teraz do najbardziej elementarnej zasady teorii wojny usprawiedliwionej, czyli do uniwersalności. Ci, którzy nie mogą zaakceptować tej zasady, powinni mieć na tyle przyzwoitości, by milczeć na temat dobra i zła lub usprawiedliwionej wojny. Jeśli uda nam się wznieść na ten poziom, pojawią się oczywiste pytania: na przykład, czy Kuba i Nikaragua miały prawo zdetonować bomby w Waszyngtonie, Nowym Jorku i Miami w samoobronie przed trwającym atakiem terrorystycznym?

Truman był oburzony nieposłuszeństwem Indii. Jego reakcja, nie mniej elegancka niż obecne reakcje na niesubordynację „starej” Europy i Turcji, była taka, że Indie niechybnie „skonsultowały się z Wujkiem Józkiem i Mysim Łajnem [Mousie Dung], Chin”. Biały dostał tu imię, a nie wulgarny epitet. W części mógł to być zwykły rasizm, a być może dlatego, że Truman autentycznie lubił i podziwiał „starego Józka”, przypominającego mu szefa z Missouri, który pomógł mu stawiać pierwsze kroki w polityce. Pod koniec lat czterdziestych Truman uważał, że „stary Józek” to „przyzwoity gość”, ale jest „więźniem Politbiura” i „nie może robić tego, co chce”. Natomiast Mysie Łajno to podły żółtek.

Komentarz do poglądów władz USA wobec państw niezgadzających się na amerykańską dominację, głównie Harry’ego Trumana („stary Józek” to Josif Dżugaszwili, a „Mysie Łajno” to Mao Zedong).
strona cytatu
Cytaty pochodzi z książki: Hegemonia albo przetrwanie

Kraje Europy Wschodniej to „prawdziwi modernizatorzy Europy”, wyjaśnił komentator polityczny David Ignatius. „Mogą rozsadzić biurokrację i kulturę państwa opiekuńczego, która nadal krępuje znaczną część Europy”, i „pozwolić, by wolny rynek działał tak jak powinien” – to znaczy tak jak w Stanach Zjednoczonych, gdzie gospodarka opiera się w dużej mierze na sektorze państwowym, a obecnie rządząca ekipa pobiła powojenne rekordy protekcjonizmu w czasie swojego pierwszego okresu urzędowania.

Komentarz odnoszący się pośrednio do dominacji ekonomicznej Stanów Zjednoczonych i wprost do naiwności lub służalczości (wobec polityków amerykańskich) komentatorów pokroju Davida Ignatiusa.
o Ameryce
strona cytatu
Cytaty pochodzi z książki: Hegemonia albo przetrwanie