Kiedy płaczę, często zdarza mi się myśleć, że jestem głupcem.
Nie ma zgoła zasady moralnej, która nie miałaby jakiejś złej strony.
Pije się duszkiem kłamstwo, które nam pochlebia, a kropla po kropli połyka się gorzką prawdę.
Trudno być żebrakiem, podczas gdy jest tylu majętnych głupców, których kosztem żyć można.
Jest istotą dobrego słownika, aby zmieniać pospolity sposób myślenia.