Uświadomiłem sobie, że przeszłość i przyszłość są prawdziwymi iluzjami, że istnieją w teraźniejszości, która jest tym, co istnieje i wszystkim, co istnieje.
Ani się nie chwalę, ani nie ukrywam. Wiek nie jest dla mnie żadnym problemem. Każdy czas może być dobry – mija i to jest najpiękniejsze, bo doświadczam wciąż czegoś nowego.
W ciągu minuty tyle może się wydarzyć. To lub tamto. Trochę tego i trochę tamtego. Lub całe tamto i nic tego. Ponieważ ty decydujesz, co jest ważne, to czy tamto.
To, że coś przeżyłeś jakoś do tej pory, nie oznacza, że tak musi być też w przyszłości. Odetchnij z ulgą. Przeszłość się skończyła i nigdy nie wróci.
Jesteśmy jak małe płomyki, Helikaon, migotamy sami w ciemności przez jedno bicie serca. Nasze dążenie do bogactwa, chwały i sławy, nie ma sensu. Narody z którymi walczymy przeminą. Nawet góry rozpadną się w proch. Aby żyć naprawdę, musimy dążyć do tego, co nie umiera.
Pozostaje pogodzić się z okrutną myślą – kalendarz Boga wygląda nieco inaczej niż ten, który mamy w głowach.
Nie wolno bezmyślnie tracić czasu! Można przegapić właściwy moment... Ten jeden właściwy, niepowtarzalny. Bo czas nie powtarza się nigdy!
Teraźniejszość nie jest nigdy naszym celem: przeszłość i teraźniejszość to nasze środki; jedynie przyszłość jest naszym celem. Tak więc, nie żyjemy nigdy, ale spodziewamy się żyć; gotujemy się wciąż do szczęścia, a, co za tym idzie, nie kosztujemy go nigdy.
Nie zapominajmy, że to, co dzieje się dzisiaj, to już przeszłość, do której w przyszłości będziemy wracać w marzeniach.