Co do miliardów Łukaszenki, to mogę tylko powtórzyć: weźcie je sobie. 60 procent zabrał Cypr, a resztę niech weźmie ten, kto je znajdzie.
Ale jawnego buntu dopuściliście się o tu: "Zabrał mi wszystko, Jaśko mój sokół. Pisze się Jaśko, a znaczyć ma Wańka. Pisze się Halka, znaczyć ma Polska. I Jaśko sokół zabrał. Co?..."